Nordycka Planeta

Polskie blogi o Północy w jednym miejscu

Naszym celem jest zebranie w jednym miejscu najnowszych wpisów z blogów poświęconych szeroko rozumianej tematyce nordyckiej.

Stacja Islandia

Óregla :: Tilvistarangist Fyrir Byrjendur (recenzja)

Óregla to niezwykle intrygujący i oryginalny islandzki awangardowy kolektyw. Óregla ma na swoim koncie trzy wydawnictwa: „Þröskuldur góðra vona” (LP, 2016; recenzja TUTAJ), „Svart Brauð” (EP, 2018) i najnowszy longplay „Tilvistarangist Fyrir Byrjendur”. Album „Tilvistarangist Fyrir Byrjendur” ukazał się 5 grudnia 2019 roku. Materiał na płytę został nagrany na Islandii w Studio Sýrland, w latach 2016 […]

Utulę Thule

Bóg i bogowie, czyli Kristnitaka w sagach

Wiemy, że Islandia przyjęła chrześcijaństwo bez oporów, a stało się to około 1000 roku. Procesy chrystianizacyjne w Skandynawii rozpoczęły się w IX wieku[1]. W większości krajów tej części Europy nowa wiara przyjmowana była stopniowo. Zależało to przede wszystkim od przywiązania ludu do rodzimych bogów, a także skuteczności działań misjonarzy z południa kontynentu. Największy wpływ na …

Artykuł Bóg i bogowie, czyli Kristnitaka w sagach pochodzi z serwisu .

Finolubna

HAASTE 30x31: neljäs viikko & PODSUMOWANIE

Hei!

Ostatni tydzień wyzwania to tłumaczenie piosenki, próba uporządkowania notatek, kolejny wpis po fińsku, drugie spotkanie w ramach Finnish Extra (na którym, tym razem, przemówiłam ;)). Czyli znów było różnorodnie, i trochę bez ładu i składu.

Przez ten miesiąc głównie zajmowałam się powtórkami, choć nie powiem, pisanie wpisów po fińsku, jak i tłumaczenie piosenek, pozwoliło mi nauczyć się czegoś nowego. Często korzystałam ze słownika, musiałam nieco zgłębić się w gramatykę. O tym, co robiłam każdego dnia, pisałam na moim Instagramie.

To zdjęcia do zdań, które podobały się Wam najbardziej 

Ogólnie uważam, że wyzwanie zakończyło się sukcesywnie. Udało mi się wrócić do nauki, więc najważniejszy cel spełniony. Celem podrzędnym było to, by marzec szybciej minął i faktycznie, jego druga połowa minęła błyskawicznie. Podczas całego miesiąca, z przyczyn głównie niezależnych ode mnie, opuściłam trzy dni fińskiego. Jak na to, że miewałam wiele momentów zniechęcenia 😉, jest to niezły wynik.

Co teraz? Zamierzam dalej kontynuować naukę, ale nie w takim wymiarze, jak podczas #30x31. Czasem te pół godziny było za mało, czasem za dużo. W kwietniu planuję poświęcać kilka godzin tygodniowo na fiński, ale co kilka dni. Może uda mi się znaleźć nauczyciela / korepetytora. Na pewno jeszcze dołączę do spotkań Finnish Extra. Jeśli chodzi o samodzielną naukę, planuję wrócić do Suomea suomeksi i zająć się drugą połową 1. części. Chcę poświęcić więcej czasu na pracę z podręcznikiem. Kupiłam nawet nowy zeszyt do fińskiego, żeby się bardziej zorganizować (i zmotywować) do nauki.

Bardzo podobało mi się tworzenie dla Was zdań po fińsku, które codziennie pojawiały się na Facebooku. Będę je dalej kontunuować (tak, wznawiam serię Przypadkowych Fińskich Zdań #PFZ). Bądźcie czujni!

Dziękuję wszystkim, którzy towarzyszyli mi w wyzwaniu. Mam nadzieję, że wyzwanie Wam się podobało i przydało w nauce😊

Stacja Islandia

Axel Flóvent :: Tourist (recenzja)

Axel Flóvent (Axel Flóvent Daðason) to islandzki muzyk indie-folkowy, o którym pisaliśmy już kiedyś (TUTAJ) podsumowując ówczesną jego dyskografię składającą się z czterech albumów EP: „Sea Creatures” (2012), „Narrow-Minded” (2012), „Your Ghost” (2013), „December traffic” (2014). Od tego czasu Axel Flóvent wydał serię kolejnych mini albumów, które umocniły jego pozycję na scenie islandzkiej, jak również […]

Kierunek Norwegia

Koronawirus w Norwegii – aktualna sytuacja

Koronawirus w Norwegii – najważniejsze informacje z oficjalnych źródeł dotyczące zachorowań oraz sytuacji w Norwegii. Wpis będzie aktualizowany o najnowsze i najważniejsze wiadomości. Sytuacja zmienia się dynamicznie, proszę o sprawdzanie daty ostatniej aktualizacji. Oficjalne dane dotyczące liczby zachorowań w Norwegii aktualizowane raz, dwa razy dziennie na stronie: www.fhi.no Oficjalne rozporządzenia również na stronie: www.helsedirektoratet.no Informacje dotyczące koronawirusa oraz sytuacji w kraju można śledzić na następujących serwisach informacyjnych: www.nrk.no www.vg.no www.aftenposten.no www.nettavisen.no/tag/polsk – informacje również w języku polskim   Najnowsze informacje   30 marca Ilość osób zarażonych koronowiusem: 4448 Osoby zmarłe: 32 Ilość osób w szpitalu: 322 Ilość przeprowadzonych testów: 87 191 (wg VG, godzina 19:00, 30 marca) Średni wiek wszystkich 153 osób, które przebywały/ją na intensywnej terapii to 60 lat. Aż 76% z nich to mężczyźni. Liczba zachorowań jest stabilna, ale jak podkreśla Ministerstwo Zdrowia cały czas należy utrzymać wszystkie środki wprowadzone przeciwko wirusowi. Należy pamiętać, że cały czas wiele osób zarażonych nie jest uwzględnione w statystkach, a okres, w którym liczba przyjęć do szpitali będzie zwiększona, jest przed Norwegią. Norweski Instytut Zdrowia Publicznego poinformował, że nie ma konieczności ogólnego stosowania masek wśród mieszkańców Norwegii. Trwają prace nad zmianami związanymi z zasiłkami dla bezrobotnych. Do tej pory ustalono m.in. że osoby, które są w szczególnej sytuacji, mogą złożyć wniosek o wypłatę zaliczki, przed otrzymaniem akceptacji wniosku o zasiłek. Osoby będące na permitteringu mogą brać udział w kursach lub uczyć się (do tej pory osoby pobierające zasiłek, nie mogły się kształcić). Wniosek o zasiłek złożyło od 12 marca 306.400 osób. Na lotnisku Oslo Gardermoen wprowadzono dodatkowe środki ochronne. Wszyscy pasażerowie zostają poddani kontroli medycznej. Zaostrzono również kontrolę graniczną na morzu, przekazano dodatkowe środki na monitorowanie wód wokół szwedzkiej granicy. Pakiet kryzysowy w Norwegii będzie kosztował Państwo więcej niż pierwotnie założono. Aktualnie szacuje się, że tylko koszty wsparcia dla przedsiębiorstw wyniosą do końca maja 50 miliardów nok. Norweskie organizacje, które dystrybuują bezpłatne jedzenie dla najbardziej potrzebujących, odnotowały duży wzrost osób proszących o wsparcie. Codziennie liczba nowych osób potrzebujących pomocy równa jest liczbie osób, jaka zazwyczaj pojawia się w ciągu jednego miesiąca. W niedzielę 29 marca głównym tematem były przepisy wprowadzane przez lokalne władze. Wiele gmin stworzyło odrębne zasady dotyczące m.in. kwarantanny, poruszania się itp. Norweski rząd nie zaleca wprowadzania własnych przepisów oraz poprosił lokalne władze o zachowanie lojalności wobec władz Państwowych. Przepisy wprowadzane przez gminy utrudniają m.in. transport towarów, dojazdy do pracy mieszkańcom innych gmin, funkcjonowanie wielu przedsiębiorstw. W Nordland, na północy Norwegii, poproszone gminy wyspiarskie o przygotowanie planów ewakuacji mieszkańców na wypadek gwałtownego rozprzestrzenia się wirusa na ich terenie.     28 marca Ilość osób zarażonych koronowiusem: 3972 Osoby zmarłe: 22 Ilość osób w szpitalu: 292 Ilość przeprowadzonych testów: 82 584 (wg VG, godzina 16:15, 28 marca) Norwegia została pierwszym krajem, w którym rozpoczęto międzynarodowe testy nad metodami leczenia koronawirusem. Pierwszy pacjent jest już leczony w szpitalu w Oslo. Są to badania prowadzone razem z WHO. Docelowo badania mają być wprowadzone w 22 norweskich szpitalach, a każdy pacjent powyżej 18 lat może wziąć w nich udział. Testowane będą leki zarówno przeciw eboli, jak i przeciw malarii. Wg najnowszej oceny ryzyka aż 1,6 miliona Norwegów należy do grupy wysokiego ryzyka w przypadku zarażenia wirusem. Podróżujący po Norwegii powinni mieć na uwadze, że kilka norweskich gmin, zamknęło również pola namiotowe, campingi dla osób spoza gminy. Najbogatszy człowiek w Chinach, Jack Ma, podarował Norwegii maski oraz odzież ochronną. Norwegia jest jednym z 70 krajów, do których została wysłana pomoc z Chin. Bent Høie poinformował, że przyjęto darowiznę, jednocześnie Norwegia przeznaczy równowartość otrzymanego sprzętu na rzecz badań nad koronawirusem. Minister powiedział również, że starają się, aby wszystkie osoby, które walczą z koronawirusem m.in. w szpitalach były odpowiednio zabezpieczone. Norwegia przeznaczy 2,2 miliarda nok na badania i szczepionki przeciw koronawirusowi. Wybuch koronawirusa uderzy również w osoby pracujące w Norwegii sezonowo. Norweska Organizacja Studencka obawia się negatywnego wpływu kryzysu na sytuację ekonomiczną wielu studentów w kraju. Podczas wakacji wielu młodych Norwegów zarabiało w ten sposób na studia. Grupa ekspertów analizuje, kiedy będzie możliwe ponowne otwarcie szkół. Decyzja ma zostać ogłoszona 8 kwietnia. 1 na 3 norweskie firmy zagrożona są obecnie bankructwem wg sondażu przeprowadzonego przez NHO.   24 marca Ilość osób zarażonych koronowiusem: 2791 Osoby zmarłe: 12 Ilość osób w szpitalu: 211 Ilość przeprowadzonych testów: 70 608 (wg VG, godzina 20:25, 24 marca) Norweski rząd poinformował, że obostrzenia związane z koronawirusem zostają przedłużone do 13 kwietnia (włącznie). Postanowienia, które są kontynuowane to m.in.: Zamknięte szkoły, przedszkola oraz uniwersytety. Osoby znajdujące się w zamkniętych pomieszczaniach powinny zachować odległość 2 metrów. Na zewnątrz nie powinno przebywać razem więcej niż 5 osób (nie dotyczy rodzin). Zamknięcie wielu punktów usługowych i przedsiębiorstw jak np. fryzjerzy,  salony urody, spa, salony masażu) Zakaz imprez masowych i zgromadzeń. Kwarantanna (informacje o kwarantannie poniżej). Specjalne przepisy dotyczące służb medycznych. Ograniczenia w podróżowaniu. Zakaz pobytu w hyttach poza gminą zamieszkania. Minister Pracy poinformował dzisiaj, że aktualnie w Norwegii jest najwyższa stopa bezrobocia od czasów II Wojny Światowej. Norweski Instytut Zdrowia Publicznego Opublikował również nową prognozę (poniżej).   Koronawirus w Norwegii Pierwszy przypadek zachorowania na koronawirusa odnotowano w Norwegii 26 lutego 2020 roku. W początkowej fazie większość osób została zarażonych podczas pobytu we Włoszech oraz w Austrii. W Norwegii odbywały się niedawno ferie zimowe, wiele rodzin udało się na narty zagranicę. Miało to ogromny wpływ na ilość zachorowań w kraju. 12 marca zadecydowano o zamknięciu m.in. przedszkoli, szkół, uniwersytetów, wielu punktów usługowych jak m.in. fryzjerzy, spa, siłownie, baseny. Zabronione zostało również organizowanie imprez sportowych, kulturalnych, koncertów, zgromadzeń. Tego dnia wprowadzono również obostrzenia dla branży gastronomicznej. Wszystkie miejsca, które nie mogą zapewnić minimalnego odstępu 1 metra wśród swoich gości, powinny zostać zamknięte. Duży nacisk kładzie się na zapewnienie bezpieczeństwa służbom medycznym. To właśnie ta grupa jest jedną z grup testowanych na koronawirusa. Pracownicy służb medyczny mają zakaz podróży zagranicę od 12 marca do końca kwietnia. W kolejnych dniach zamknięto częściowo lotniska, loty z/do Norwegii zawiesiło wiele linii lotniczych m.in. Wizz Air. Zwiększono również kontrole graniczne. Do kraju oficjalnie mogą wjechać osoby z obywatelstwem norweskim, pozwoleniem na pobyt.   Firmy w Norwegii Koronawirus w Norwegii w znaczący sposób wpływa na funkcjonowanie większości firm w różnych branżach. Zamykane […]

Artykuł Koronawirus w Norwegii – aktualna sytuacja pochodzi z serwisu Kierunek Norwegia.

Kierunek Norwegia

Praca w Norwegii – formalności po przyjeździe

Przeprowadzka do nowego kraju jest zazwyczaj stresująca. Wiele spraw do załatwienia, nowe mieszkanie, nowe otoczenie. Część z osób planuje zmianę miejsca zamieszkania latami, niektórzy z dnia na dzień ruszają w nieznane. Czasami na stałe, czasami na chwilę. Bez względu na to, jakie są powody Waszej przeprowadzki do Norwegii, warto pamiętać o formalnościach, jakie należy dopełnić po przyjeździe do Krainy Fiordów. Dla mnie była to spora dawka stresu i błądzenia w informacjach. Dopełnienie spraw urzędowych pozwoli Wam na szybsze zaaklimatyzowanie się w nowej rzeczywistości.   Poniżej spis spraw do załatwienia oraz adresy stron, na których znajdziecie szczegółowe informacje odnośnie do poszczególnych formalności. Przepisy oraz wymagania zmieniają się dość często, więc przed dopełnieniem formalności warto czerpać wiedzę tylko i wyłącznie z oficjalnych źródeł, do których znajdziecie bezpośrednie odnośniki w poniższym wpisie.   Skattekort (karta podatkowa) Po otrzymaniu umowy od pracodawcy, osoby chcące pracować w Norwegii, powinny udać się do Skattettaen (Urząd Podatkowy), aby zamówić kartę podatkową (Skattekort) oraz złożyć wniosek o d-nummer. Zamówienie karty podatkowej jest obowiązkowe, a jej brak skutkuje potrąceniem podatku w wysokości nawet połowy pensji. Każdy, kto pracuje w Norwegii, musi posiadać kartę podatkową. Osoby, które pracują w Norwegii już od jakiegoś czasu i pierwsze kroki mają za sobą, mogą zmienić kartę podatkową na podanej stronie >>>   Aby otrzymać kartę podatkową należy zgłosić się do Skattettaen osobiście, ponieważ urzędnik przeprowadza wtedy również kontrolę tożsamości. W norweskim Urzędzie Skarbowym nie można załatwić spraw przychodząc o dowolnej godzinie.  Należy za każdym razem najpierw umówić się na spotkanie. Termin w wybranym Urzędzie można zamówić  tutaj >>>   D-nummer D-nummer to norweski numer tymczasowy, który przypisany jest osobom z zagranicy. Jest to 11 cyfr, pierwsze 6 to data urodzenia. Z założenia przyznawany jest osobom, które powinny w Norwegii płacić podatki. Numerem tymczasowym powinno posługiwać się do 6 miesięcy. W praktyce dużo osób korzysta z d-nummerem w Norwegii latami, czego nie polecam (chyba że sytuacja zawodowa Was do tego zmusza). Po 5 latach numer tymczasowy wygasa i aby dalej z niego korzystać, należy skontaktować się z urzędem skarbowym i go odnowić. Informacja o d-nummer tutaj >>>     Rejestracja pobytu Jeżeli zamierzasz mieszkać lub pracować w Norwegii powyżej 3 miesięcy musisz zarejestrować swój pobyt na policji. Sama rejestracja nie jest jednak jednoznaczna z uzyskaniem pozwolenia na pobyt. Przebywając w Norwegi bez rejestracji dłużej niż 3 miesiące, możesz otrzymać grzywnę. Informacje dotyczące rejestracji w linku >>>   Oppholdstillatelse jest pozwoleniem na pobyt. Pierwsze pozwolenie na pobyt otrzymuje się na czas określony np. pozwolenie na pobyt ze względu na pracę. Aby otrzymać pozwolenie, należy przedłożyć na policji różne dokumenty m.in. umowę o pracę, umowę na wynajem mieszkania lub dowód zakupu nieruchomości. Po trzech latach pobytu w Norwegii można starać się o stałe pozwolenie na pobyt, które jest pozwoleniem na pobyt na czas nieokreślony. Jeżeli jesteś tutaj z rodziną, dziećmi obowiązują Cię jeszcze inne przepisy, szczegóły w linku >>>   Osoby, które otrzymały pozwolenie na pobyt/pracę i będą mieszkały w Norwegii powyżej 6 miesięcy, powinny złożyć wniosek o fødselsnummer. Jest to bardzo ważne, aby tego nie odkładać. W momencie, kiedy spełniamy wymagania i mamy prawo do zmiany  d-nummer na fødslesnummer, warto zrobić to jak najszybciej. Jest on niezbędny w kontakcie z wieloma norweskimi instytucjami, dzięki niemu możesz logować się na najważniejsze urzędowe platformy, masz możliwość rejestracji u lekarza rodzinnego itp. >>> Organem, który zajmuje się przyznawaniem pozwolenia na pobyt jest UDI (Utlendingsdirektoratet), czyli Urząd ds. Cudzoziemców.   Konto w norweskim banku Z roku na rok coraz trudniej otworzyć konto w norweskim banku posiadając tylko d-nummer. Posiadając norweskie konto macie możliwość logowania się do najważniejszych urzędowych platform i złożenia najróżniejszych wniosków. W Norwegii większość spraw urzędowych możecie załatwić TYLKO przez internet, a do tego niezbędne jest BankID. Możecie wtedy m.in. zmienić lekarza, rozliczyć podatek, zarejestrować się w urzędach.  Najpopularniejsze norweskie banki to SpareBank, Danske Bank, DNB. W przypadku, gdy w pierwszym banku Wasz wniosek o założenie konta zostanie odrzucony, próbujcie w innych oddziałach lub placówka. Część pracowników banków podczas procedury zakładania konta wymaga w celu potwierdzenia tożsamości okazania paszportu.   Karta EKUZ Do tego, jak ważne jest posiadanie ubezpieczenie zdrowotnego, nikogo przekonywać nie muszę. Jeżeli mieszkacie w Norwegii i podróżujecie zagranicę (również do Polski), pamiętajcie o zamówieniu Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego, czyli Europeisk helsetrygdkort. Norweską kartę EKUZ mogą zamówić również osoby posiadające numer tymczasowy. Należy wtedy wysłać formularz zgłoszeniowy lub zadzwonić na podany na oficjalnej stronie numer telefonu. Osoby z fødselsnummer zamawiają formularz online, zajmuje to dosłownie chwilę. Każdemu, kto mieszka w Norwegii, polecam mimo wszystko posiadanie dodatkowego ubezpieczenia podróżnego. Najpopularniejsze firmy oferujące takie ubezpieczenia to Gjensidige, Tryg, If. Również banki posiadają w swojej ofercie ubezpieczenia podróżne dla swoich klientów. Rejestracja i informacje o EKUZ >>>     Nasjonalt organ for kvalitet i utdanningen (NOKUT) W Norwegii możesz potwierdzić Twoje wykształcenie wyższe lub zawodowe zdobyte w innym kraju. Aby to zrobić należy złożyć wniosek do NOKUT. Przed złożeniem wniosku sprawdź, czy Twoje wykształcenie/zawód może zostać uznane w Norwegii. Czy warto? Część zawodów wymaga potwierdzenia wykształceni, dla części osób może to oznaczać wzrost pensji lub przyspieszyć proces szukania zatrudnienia w nowym kraju. Rejestracja wykształcenia >>> Informacje dla osób z wykształceniem medycznym >>> Od 2020 roku osoby, które skończyły uczelnię wyższą w Polsce, mogą skorzystać z automatycznego zatwierdzanie wykształcenia. Wybierając to rozwiązanie nie trzeba składać wniosków lub podań, otrzymuje się automatyczne potwierdzenie wykształcenia. Więcej informacji, kto może skorzystać z tej uproszczonej procedury tutaj >>>   Praca w Norwegii to dla jednych przygoda, dla innych życiowa szansa. Bez względu na to, czym spowodowana jest przeprowadzka do tego kraju, pamiętajcie o formalnościach. Norwegia nie jest tanim krajem, dlatego należy szczególnie zadbać o dotrzymanie wszystkich terminów, ubezpieczenie i legalność pobytu. Tak, aby szansa nie zamieniła się w bardzo kosztowną podróż. Więcej na temat życia w Norwegii na moim Instagramie Kierunek Norwegia >>> Inne informacje praktyczne >>> Sylwia.  

Artykuł Praca w Norwegii – formalności po przyjeździe pochodzi z serwisu Kierunek Norwegia.

Stacja Islandia

Casio Fatso :: Last Album Before I Die (recenzja)

Last Album Before I Die  Alternatywny islandzki zespół Casio Fatso miał na swoim koncie trzy długogrające płyty: „Controlling The World From My Bed” (2015; recenzja TUTAJ), „Echoes of the Nineties” (2017; recenzja TUTAJ) i „Romantic Rock” (2019; recenzja TUTAJ). Na wstępie trzeba wyjaśnić, że od ubiegłego roku Casio Fatso nie jest już zespołem, a solowym […]

Finolubna

Mitäpä jos / Samuli Putro

image by Tiina Nuortimo / Pixabay

Mitäpä jos tuuli yltyy tästä vielä hurjemmaksi eikä talon katto kestä, lentääkö se ilmaan?
A co, jeśli ogień wzrośnie jeszcze gwałtowniej, tak, że nawet dach domu tego nie wytrzyma, czy poleci w powietrze?

Mitäpä jos sun selkä pettää uudenvuodenaattoyönä, viedäänkö sut sairaalaan ja pistetäänkö sänkyyn?
A co, jeśli twoje plecy odmówią posłuszeństwa w sylwestra, wezmą cię do szpitala i położą do łóżka?

Mitäpä jos on rintasyöpä, mitäpä jos oot lapseton, saako vailla koulutusta adoptoida?
A co, jeśli to rak piersi, A co, jeśli będziesz bezdzietna, czy można adoptować nie mając wykształcenia?

Mitäpä jos mä muutan Ruotsiin?
A co, jeśli przeprowadzę się do Szwecji?

Mitäpä jos mä sokeudun voitko silloin jättää mut vai oiskohan se julmaa?
A co, jeśli oślepnę, będziesz mogła mnie wtedy zostawić czy byłoby to zbyt okrutne?

Mitä? Mitä?
Co? Co?

Mitäpä jos sä pelkäät turhaan?
A co, jeśli boisz się na zapas?

Mitäpä jos mun suudelmaan et tahdo enää vastata, niin onko rakkaus jonka rakensimme tehty hiekkaan?
A co, jeśli nie zechcesz już odwzajemnić mojego pocałunku, to czy miłość, którą budowaliśmy, jest z piasku?

Mitäpä jos on ukkonen ja liekki syöksyy maata kohti, polttaa koko pitäjän sen ihmiset ja linnut?
A co, jeśli będzie burza z piorunami i płomień rzuci się w kierunku ziemi, spali całą gminę, jej ludzi i ptaki?

Mitäpä jos jäät työttömäksi?
A co, jeśli zostaniesz bezrobotny?

Mitäpä jos et aikuistu, pyörit tuolla pillifarkuissas ja olet kuuskyt.
A co, jeśli nie dorośniesz, kręcisz się tam w skinny jeansach i masz 60 lat.

Mitäpä jos mä löydän toisen?
A co, jeśli znajdę inną?

Mitäpä jos se rakastuu ja tahtoo mennä naimisiin ja viettää häitä viikon?
A co, jeśli ona się zakocha i zapragnie wyjść za mąż i wyprawiać wesele przez tydzień?

Mitäpä jos sä pelkäät turhaan, turhaan, turhaan, turhaan, turhaan?
A co, jeśli boisz się na zapas? 

Tiedäthän että pysyn tässä vierelläsi maailman tappiin asti.
Przecież wiesz, że będę po twojej stronie aż do końca świata.

Vaikka tää nuoruutemme kesii väistämättä ja vaipuu vanhuuteen.
Chociaż te nasze młodości nieubłaganie się złuszczają i popadają w starość.

Muistathan että meidät tehtiin toisillemme mittatilaustyönä.
Proszę pamiętaj, że stworzono nas dla siebie na miarę.

Mitäpä jos se työ on tehty hartaasti ja yksinoikeudella?
Co jeśli zrobiono nas skrupulatnie i na wyłączność?

📝Słowniczek do pobrania tutaj.

Za pomoc w tłumaczeniu fragmentów piosenki dziękuję członkom facebookowej grupy Język fiński i polski. 

/ Mitäpä jos / lyrics by Samuli Putro. Used only for educational purposes /

Apetyt na Świat

Jak przetrwać kwarantannę, czyli… 5 teledysków kręconych na Islandii

Siedzisz w domu i z utęsknieniem wspominasz czasy, gdy bez trudu można było podróżować lub choćby tylko wyjść z domu? Zastanawiasz się jak przetrwać kwarantannę i nie zwariować w czterech ścianach? Muzyka! To nasza odpowiedź. Mamy dla Ciebie kilka ciekawych […]

Artykuł Jak przetrwać kwarantannę, czyli… 5 teledysków kręconych na Islandii pochodzi z serwisu Apetyt na Świat.

Stacja Islandia

KRÍA :: Varp (recenzja)

KRÍA to solowy projekt islandzkiej singer-songwriterki i producentki Elísy Hildur Einarsdóttir. Artystka dotychczas wydała trzy albumy EP: „Low Hype” (2015; recenzja TUTAJ ), „Altaka” (2016) i „Output” (2018; recenzja TUTAJ ).  Od 31 maja 2019 roku dyskografię KRÍA uzupełnia czwarte wydawnictwo EP zatytułowane„Varp”. Na płycie znalazło się w sumie 7 kompozycji napisanych i wyprodukowanych przez […]

Trolltunga

Ta det med ro, czyli nauka norweskiego w czasach epidemii

Kochani! Wiecie już, że gorąco popieramy akcję #zostańwdomu, a jednocześnie intensywnie działamy, byście w tym czasie nie stracili kontaktu z językiem norweskim. W dzisiejszym poście podrzucamy Wam kilka rad, jak podczas izolacji uczyć się efektywniej i... z korzyścią dla zdrowia!1. Doceń swój czas.Jeśli pracujesz z domu, nie tracisz czasu na dojazdy, dzięki czemu dziennie zyskujesz godzinę, dwie, a może nawet więcej, biorąc pod uwagę, że po powrocie oczywiście potrzebujesz jeszcze odpoczynku.

Kierunek Norwegia

Gloppedalsura – olbrzymie kamienne osuwisko

O tym, że skały, tak samo, jak fiordy są wizytówką Norwegii, wspominałam wielokrotnie. Podróżując po Norwegii nie sposób zliczyć tuneli wydrążonych w skałach, dróg zbudowanych pomiędzy głazami lub po prostu robiących spore wrażenie najróżniejszych formacji skalnych. W trakcie drogi również wiele razy miniemy znak – uwaga spadające kamienie, osuwiska. O jednym z największych osuwisk w Europie przeczytacie poniżej. Gloppedalsura to geologiczna ciekawostka na mapie Krainy Fiordów.     Gloppedalsura Zanim odwiedziłam pierwszy raz okolice Gloppedalsura, zdążyłam zobaczyć w Norwegii wiele miejsc, w których zeszła mniejsza lub większa lawina kamieni. Myślałam, że widziałam już naprawdę wiele jeżeli, chodzi o skały w tym kraju. Gdy dotarłam do Gloppedalsura zmieniłam zdanie i nie ukrywam, że to miejsce zrobiło na mnie duże wrażenie. Wąska droga przecinająca olbrzymie ilości kamieni i głazów mierzących kilka metrów, a to wszystko w kotlinie pomiędzy wysokimi górami. Masa olbrzymich skał, na widok, których jedyne, co przychodzi do głowy to myśl – skąd one się tam wzięły i jak wielki huk musiał towarzyszyć tym osuwiskom?     Skały, które znajdują się w tej dolinie, mają ponad 1200 mln! Są to skały granitowe, które powstały z magmy. Gloppedalsura jest największym kamiennym osuwiskiem w Północnej Europie. 10 000 lat temu topniejący lodowiec odkrył dolinę Gloppedalen tworząc morenę. W wyniku zamrażania i odmrażania powstały osuwiska olbrzymich rozmiarów. Gruz, kamienie i skały stworzyły pokrywę wysokości nawet 100 metrów.     Całość położona jest na terenie unikatowego obszaru Magma Geopark pod patronatem UNESCO. Tutaj stwierdzenie, że jest to krajobraz księżycowy, nabiera dosłownego znaczenia. W tym niezwykłym miejscu znajdują się takie same skały, jak te, które możemy znaleźć na…księżycu! Te niecodziennie spotykane formacje skalne przyciągają geologów z całego świata, którzy prowadzą tutaj swoje badania. Obszar zajmuje powierzchnię około 2329 km²     Historia To niecodzienne miejsce, budziło przed laty w okolicznych mieszkańcach zarówno podziw, jak i strach. Do tego stopnia, że na temat Gloppedalsura powstały nawet legendy. Jedna z nich głosi, że w tym miejscu znajdowała się kiedyś farma. Mieszkańcami farmy mieli być wyjątkowo źli, bezbożni ludzie, którzy nie szanowali nawet świąt Bożego Narodzenia. Natura ukarała ich i osuwiska zniszczyły całą farmę. Wg legendy przez siedem kolejnych lat po tych wydarzeniach słychać było przeraźliwie pianie koguta. Podczas II Wojny Światowej w 1940 roku doszło tutaj do walk pomiędzy wojskami niemieckimi i norweskimi. Wojska norweskie pod naporem Niemców zostali zepchnięci w Gloppedalsura. W walce życie straciło wielu żołnierzy z wojsk okupanta. Gloppedalsura okazała się twierdzą stworzoną przez naturę.     Jak dojechać? Gloppedalsura znajduje się około 65 km od Stavanger, 13 km od Frafjord. Zwiedzanie tego obszaru nie zajmie jednak zbyt wiele czasu, ponieważ ogranicza się do przejazdu drogą numer 503, a następnie oglądanie okolicy z perspektywy parkingu. To tutaj znajduje się również fajny punkt widokowy na pobliskie jezioro Indra Vinjavatnet, które wraz z otaczającymi go górami tworzy ładny obrazek. Spacerowanie pomiędzy olbrzymimi głazami i po często ruchomych kamieniach jest absolutnie złym pomysłem. Jeżeli już jesteście w tej okolicy, nie możecie pominąć wycieczki na najpopularniejszą skałę w Norwegii >>> Miłej drogi! Sylwia.    

Artykuł Gloppedalsura – olbrzymie kamienne osuwisko pochodzi z serwisu Kierunek Norwegia.

Utulę Thule

Elfy i krasnoludy

O „huldufólk”, ukrytych ludziach, a także o tym, skąd wziął się Gandalf w powieściach Tolkiena. Z wprowadzającej pieśni Eddy starszej, Völuspy, możemy poznać imiona pewnych fantastycznych stworzeń mitologii nordyckiej  – karłów. Długa lista imion, począwszy od tych związanych z czterema kierunkami świata (Norðri, Suðri, Austri, Vestri), którzy zgodnie z mitologią podtrzymują sklepienie wykonane z czaszki …

Artykuł Elfy i krasnoludy pochodzi z serwisu .

Stacja Islandia

ZAKAZ :: Hof úr Holdi (recenzja)

Już czterokrotnie spotykaliśmy się z twórczością islandzkiego projektu ZAKAZ przy okazji wydawnictw: „Myrkur og dauði” (2015; recenzja TUTAJ), „Sjálfsvíg” (2016; recenzja TUTAJ), „Kvalir” (2018; recenzja TUTAJ) i „Unbroken Promo” (2019; recenzja TUTAJ). Krótko przypomnę, że ZAKAZ tworzy wokalista i multi-instrumentalista o pseudonimie I (Kristján Jóhann Júlíusson), związany także z innymi metalowymi islandzkimi zespołami np. Khamûl, […]

Nordic Talking

SIFA, czyli nauka języka szwedzkiego dla osób z wyższym wykształceniem

Czym jest SIFA? Gdzie nauczyć się języka szwedzkiego w Sztokholmie? Na te pytania odpowiada w artykule Zosia Jagiełło-Lindström. Decyzja o przeprowadzce do Szwecji spadła na mnie jak grom z jasnego nieba i nie miałam raczej czasu, żeby myśleć o nauce języka w Polsce. Oczywiście gdybym miała możliwość cofnięcia czasu, to z pewnością rozpoczęłabym naukę jeszcze […]

Artykuł SIFA, czyli nauka języka szwedzkiego dla osób z wyższym wykształceniem pochodzi z serwisu Nordic Talking | społeczność miłośników Północy.

Finolubna

HAASTE 30x31: kolmas viikko

Päivää!

Trzeci tydzień wyzwania także upłynął mi pod znakiem powtórek. Ostatnie dni były dość chaotyczne. Powinnam była bardziej przygotować się do wyzwania, przemyśleć naukę, przygotować plan działania. Ale samo wyzwanie podjęłam dość spontanicznie, stąd to całe zamieszanie. Najważniejsze jednak, że czuję, że wracam do nauki, wracam na dobre tory. Ciesze się, że kupiłam bilet na tę podróż z fińskim. To pierwszy, najważniejszy krok. Jeszcze trochę szwędam się po dworcu, czekając na pociąg (aka ciąglę robię powtórki). Ale niedługo wsiadam do pociągu i podróż nabierze właściwego tempa i kierunku.

Co dokładnie zrobiłam? Wzięłam się za tłumaczenie kolejnej piosenki. Nie wiem dlaczego tak jest, ale trafiam na takie, gdzie pierwsza połowa jest OK, natomiast druga połowa sprawia mi wiele więcej trudności. Może to taki fart, albo coś ze mną jest nie tak... Przebrnęłam też przez kolejne rozdziały Suomea suomeksi 1, w ramach powtórek. Napisałam też wpis na Lang-8.

Zdecydowanie najciekawszy moment tego tygodnia wypadł w piątek, kiedy to wziełam udział w Finnish Extra Online. To spotkania językowe organizowane przez Summer University of Northern Ostrobothnia. Uniwerystet oferuje językowe kursy przez internet, także bezpłatne, na różnym poziomie. Finnish Extra to mniej formalne spotkania, nie opierają się bowiem na żadnym podręczniku. Można porozmawiać, popisać na różne tematy, ale także uzyskać wyjaśnienie odnośnie gramatyki. I choć faktycznie tym razem stchórzyłam i nie odezwałam się ani słowem (za to poćwiczyłam pisanie ;)), mam zamiar na najbliższych zajęciach to zmienić. Mój mówiony fiński baardzo się zakurzył, nie pamiętam kiedy ostatni raz go używałam. Ale przed następnym piątkiem spróbuję go nieco odkurzyć i się spradzić.

Nordic Talking

Dlaczego warto studiować filologię szwedzką?

Na pytanie dlaczego warto studiować filologię szwedzką odpowie w gościnnym artykule Michał Krupiński, student tego kierunku na Uniwersytecie Jagiellońskim. Filologię szwedzką można studiować w Polsce na zaledwie paru uniwersytetach a każdy z nich oferuje bardzo ograniczoną liczbę miejsc. Można by więc stwierdzić że jest to kierunek nie cieszący się w Polsce zainteresowaniem. Nic bardziej mylnego! […]

Artykuł Dlaczego warto studiować filologię szwedzką? pochodzi z serwisu Nordic Talking | społeczność miłośników Północy.

Szkice Nordyckie

Joanna Helander – szwedzka Fotograf Roku 1983

Biografia Joanny Helander to historia kobiety, którą w Szwecji uratowała polskość. Gdy w 1971 wyjeżdżała na stałe z Polski, wiedziała, że chociaż ucieka, to będzie mogła tu wracać. Papierowe małżeństwo ze Szwedem, po którym zachowała nazwisko, umożliwiło jej wyjazd w czasach, gdy Polacy walczyli o paszport. Wieloletnia przyjaźń pomiędzy obojgiem z pewnością ułatwiła aklimatyzację w […]

Artykuł Joanna Helander – szwedzka Fotograf Roku 1983 pochodzi z serwisu Szkice Nordyckie.

Utulę Thule

Saga rodu z Thulekampu

autor: Einar Kárasontytuł: Złota Wyspatłumaczenie: Jacek Godekrok: 2020wydawnictwo:  Marpressliczba stron: 255 Jeśli szukacie współczesnej sagi islandzkiej, to proponuję Wam Złotą Wyspę. Już w komentarzu do pierwszej części trylogii Einara Kárasona zastanawiałam się, czy nawiązanie do stylu sag jest zamierzone. W recenzji Wyspy Diabła dywagowałam, czy język sag to oryginalny zabieg, a może kwestia tłumaczenia, którego autorem jest Jacek Godek. Podczas …

Artykuł Saga rodu z Thulekampu pochodzi z serwisu .

Trolltunga

Norweskie podcasty, część II

W poprzednim poście polecaliśmy Wam norweskie programy, które warto obejrzeć dla odprężenia. Do oglądania potrzeba jednak sporej koncentracji, a to nie zawsze idzie w parze z odpowiadaniem na dziesiątki maili z pracy czy organizowaniem siedzącym teraz w domu dzieciakom zajęcia. Czasem też po prostu chciałoby się położyć na kanapie i zamknąć oczy – a w takiej sytuacji świetnie sprawdzą się podcasty! Polecaliśmy Wam już kilka w listopadzie (ciężko uwierzyć, wydawało nam się, że to jakieś dwa

Nordic Talking

Koronawirus w Szwecji + QUIZ z języka szwedzkiego

Koronawirus w Szwecji to poważny temat. W dzisiejszym wpisie zgromadziliśmy materiały z zakresu zdrowa. Znajdziecie tu również quiz z języka szwedzkiego. Co zrobić w nagłych sytuacjach i zachorowaniach? Gdzie się udać i pod jaki numer zadzwonić? Szwedzką prasę w obecnym czasie zdominował temat zdrowia, odporności i wzrostu zachorowań. Głównym bohaterem większości artykułów jest koronawirus. Pomożemy […]

Artykuł Koronawirus w Szwecji + QUIZ z języka szwedzkiego pochodzi z serwisu Nordic Talking | społeczność miłośników Północy.

Finolubna

En pidä maaliskuusta

W ramach wyzwania, ale i poza nim, wydaje mi się dobrym pomysłem by raz na jakiś czas napisać coś po fińsku. Postaram się przynajmniej raz w miesiącu tutaj wrzucać krótki post z polskim tłumaczeniem. Będę też wypisywać słówka, które są dla mnie nowe, albo ciekawe. Oryginalnie piszę na Lang-8, na platformie gdzie teksty są sprawdzane przez rodowitych użytkowników języka. Poniżej pierwszy tekst, napisany 3 marca. Nie lubię marca i o tym piszę.

Uwaga! Tekst zawiera słowa, które niektórzy mogą uznać za brzydkie lub wulgarne.


* * * 

image by Krzysztof Pluta / Pixabay

3. maaliskuuta 2020

Maaliskuu on paska kuukausi. Ilma on huono. Usein sataa vettä, tai on liian lämmin, tai sitten on kylmä ja tulee kovasti. Paska ilma. Paska maliskuu. Niin huono kuukausi on hyvä aika haasteiden tekemiseen. Pitää tehdä monia asioita töiden jälkeen. Tällä tavalla aika menee nopeammin. Tällä tavalla maaliskuu loppuu aikaisemmin. Tällä tavalla olen onnellisempi.

Ensimmäisenä maaliskuuta aloitin sellaisen haasteen, että opiskelen suomea ainakin puoli tuntia joka päivä maaliskuussa. Muuten, on tosi hienoa palata opiskelemaan suomen kieltä. Minulla on ollut liian pitkiä taukoja, tiedän sen. Mutta onneksi muistan paljon sanoja. Ehkä en niin paljon kielioppia.

Joskus ihmettelen, miksi yleensä opiskelen suomea jos en koskaan tule asumaan Suomessa (onhan siellä liian kylmä talvella). No ehkä pääsyy on se, että suomi on aina minusta kaunis ja mielenkiintoinen kieli. Niin kiva, erityinen, kiehtova. On myös mukava kun ymmärrän laulujen sanoja.

Haasteen aikana minä aion kirjoittaa merkintöjä suomeksi, kääntää lauluja puolaksi, lukea kirjoja ja oppikirjoja tai artikkeleita netistä, tehdä harjoituksia ja harjoitella kielioppia. Tänään on haasteen kolmas päivä. Tähän asti kaikki hyvin.

Kiitos Efuille korjauksesta!


3. marca 2020

Marzec to gówniany miesiąc. Pogoda jest kiepska. Często pada deszcz, albo jest za ciepło, albo znów zimno i bardzo wieje. Gówniana pogoda. Gówniany marzec. Tak kiepski miesiąc to dobry czas na robienie wyzwań. Trzeba robić dużo rzeczy po pracy. W ten sposób czas szybciej zleci. W ten sposób marzec szybciej się skończy. W ten sposób będę bardziej szczęścliwa.

Pierwszego marca rozpoczęłam takie wyzwanie, że będę uczyć się fińskiego przynajmniej pół godziny każdego dnia w marcu. Poza tym, całkiem fajnie wraca się do nauki języka fińskiego. Miałam zbyt długie przerwy, wiem o tym. Ale całe szczęście pamiętam dużo słówek. Może nie tak dużo gramatyki.

Czasem zastanawiam się, po co w ogóle uczę się fińskiego, skoro nigdy nie zamieszkam w Finlandii (jest tam zbyt zimno zimą). No może powód jest taki, że fiński zawsze był dla mnie interesującym językiem. Takim fajnym, wyjątkowym, intrygującym. Jest też fajnie rozumieć słowa piosenek.

W czasie wyzwania mam zamiar pisać mosty / artykuły po fińsku, tłumaczyć piosenki na polski, czytać książki i podręczniki albo artykuły z sieci, robić ćwiczenia i ćwiczyć gramatykę. Dziś jest trzeci dzień wyzwania. Póki co, idzie dobre.

* * * 

haaste - wyzwanie (haasteen - genetiivi l. poj.; haasteiden - genetiivi l. mn.)
merkintä - wpis, posy (merkintöjä - partitiivi l. mn.)
ihmetellä - zastanawiać się
erityinen - wyjątkowy
kiehtova - intrygujący
tähän asti kaikki hyvin. - "so far, so good"
korjaus - poprawka, naprawa (korjauksesta - elatiivi).

Utulę Thule

Islandzki nordic noir

The Valhalla Murders tytuł oryginalny: Brotreżyseria: Thordur Palssonrok produkcji: 2019produkcja: Netflix / Ríkisútvarpið-Sjónvarp (RÚV) Nie jestem specjalistką od kryminałów. Podczas Erasmusa w Szwecji chodziłam tylko na zajęcia z kina nordyckiego. Czytaliśmy sporo tekstów na temat nordic noir, czyli nurtu powieści i filmów kryminalnych z Północy. Oglądaliśmy wspólnie Most nad Sundem i analizowaliśmy serial pod kątem różnych aspektów: współpracy …

Artykuł Islandzki nordic noir pochodzi z serwisu .

Nordic Talking

NORWESKIE FILMY DO OBEJRZENIA PÓKI #siedzimywdomu. Cz. 2

Dalej #siedzimywdomu, więc czas na kolejną dawkę norweskiego kina. Tym razem będzie trochę czarnego humoru i „nordic noire”. Wszystkie trzy filmy można bez problemu nabyć lub obejrzeć online z polskimi napisami. OBYWATEL ROKU (KRAFTIDIOTEN) Kolejny norweski sukces filmowy na skalę międzynarodową. Jeśli lubicie filmy w stylu braci Cohen, ta czarna komedia przypadnie Wam do gustu. […]

Artykuł NORWESKIE FILMY DO OBEJRZENIA PÓKI #siedzimywdomu. Cz. 2 pochodzi z serwisu Nordic Talking | społeczność miłośników Północy.

Nordic Talking

NORWESKIE FILMY DO OBEJRZENIA PÓKI #siedzimywdomu. Cz.1

Po kilku sukcesach na filmowej arenie międzynarodowej Norwegia zaczęła „eksportować kulturę”, i nie jest to tylko kino w stylu „nordic noir”. Ostatnimi czasy norweskie filmy zagościły tez w polskich kinach. Dla mnie filmy były jednym z ważniejszych materiałów do nauki języka oraz informacji o życiu codziennym. Jeśli chcecie przybliżyć sobie Norwegię i miło spędzić czas, […]

Artykuł NORWESKIE FILMY DO OBEJRZENIA PÓKI #siedzimywdomu. Cz.1 pochodzi z serwisu Nordic Talking | społeczność miłośników Północy.

Finolubna

HAASTE 30x31: toinen viikko

Huomenta!

Drugi tydzień wyzwania i okazuje się, że zaczyna mnie ono nudzić szybciej, niż się tego spodziewałam. Serio. Wydaje mi się, że wynika to przede wszystkim z faktu, że ostatnie dwa tygodnie poświęcam głównie na powtórki. Nie uczę się nieczego nowego, więc też nie widzę większego postępu, bo jedyne, co robię, to odkopuję swój fiński, sprawdzam ile wiem, co pamiętam. Ale z drugiej strony mam wrażenie, że gdybym sięgnęła po jakiś nowy materiał bez powtórek, strzeliłabym sobie w kolano. Zatem jestem trochę w impasie, bo i tak źle, i tak niedobrze. Ale mam nadzieję, że to tylko chwilowy kryzys i druga połowa wyzwania będzie lepsza ;)


Z dobrych rzeczy, udało mi się znaleźć podręcznik, z którego niegdyś korzystałam, mianowicie Suomea suomeksi 2. Mam też pierwszą część, którą zaczęłam przerabiać w minionym tygodniu wyzwania. Myślę, że na niej skupię się też i w następnych tygodniach.

Pat i Norway

Fanafjellet i Linken

Bergen to nie tylko Ulriken, Fløyen, Stolzen i Rundemannen. W mieście i wokół niego jest mnóstwo rożnych tras spacerowych i szlaków prowadzących na szczyty - te mniejsze i te większe. Jeśli szukasz czegoś w okolicach dzielnicy Fana i nie masz super kondycji a chcesz jedynie się poruszać, to Fanafjellet i Linken będą super pomysłem.

Jak dojechać?
Jadąc autem od Bergen: na rondzie obok centrum handlowego Lagunen zjechać na drogę nr 546 i kierować się w stronę kościoła Fana Kirke. Mijając kościoł możecie zatrzymać się też w parku kulturowym znajdującym się po prawej stronie. Jadąc dalej drogą zaczynamy podjazd na Fanafjellet. Po dosłownie kilku stromych i ostrych zakrętach (uważaj na rowerzystów zjeżdżających tam z ogromną prędkością) dojedziesz do płaskiej drogi. Po lewej stronie rozpościera się ogromny darmowy parking (nieutwardzony) a po prawej Vestlandske Setermuseum.


Nie zrażaj się widokiem zamkniętej bramy i furtki. Są one tam ze względu na pasące się owce, możesz wejść na teren Vestlandske setermuseum bez problemu, pamiętaj tylko żeby zamknąć za sobą furtkę.

Co dalej?
Najpierw miniesz kilka napradę starych budynków. To teren muzeum/skansenu więc niektóre z nich są naprawdę wiekowe (najstarsze liczą sobie ponad 200 lat!) Sprowadzone zostały z innych części zachodniego regionu Norwegii.


 Owce na terenie skansenu są bardzo przyjazne i chętnie podchodzą do spacerowiczów. 





Pierwszy punkt widokowy: Ramberget. Możesz wybrać, czy chcesz zatrzymać się tu czy udać się dalej. Polecam to miejsce na nocne spacery w poszukiwaniu zorzy. Jeśli chcesz iść dalej to ruszaj w drogę na szczyt "Linken". Droga do Linken wiedzie po kamieniach, błocie, drewnianych balach i bardzo stromych schodach ale naprawdę warto. Zabierz ze sobą dobre buty! Przez całą drogę towarzyszą nam drogowskazy a co jakiś czas mapki pokazujące trzy trasy (Najdłuższa - fioletowa prowadzi aż do Linken i z powrotem do parkingu ale inną trasą niż ta, którą przyszliśmy). 

Na szczycie czas na kawę. Oczywiście z własnego termosu i we własnym kubku. Uważaj gdzie siadasz bo jest tam dużo mrówek.




Takie kładki spotkasz w wielu miejscach na trasie. 

Można wybrac się tam wiosną, jesienią, zimą i latem. Zdjęcia w tym wpisie pochodzą z różnych pór roku bo często tam z Ørjanem bywamy. Po pierwsze dlatego, że to w naszej dzielnicy a po drugie, bo to przyjemna wycieczka. Wdrapaliśmy się tam też kilka razy w środku nocy z latarkami czołowymi  w polowaniu na zorzę a raz żeby wypić kakao na górze o północy.
Daj znać w komentarzu, czy wpis Ci się przydał!
Hilsen
Pati

SKANDIS

Gdzie to wikingowie nie dotarli: runiczna tabliczka z Kingittorsuaq (GR1)

Bohaterką runicznych ciekawostek jest dziś niewielka kamienna tabliczka o wymiarach 26,8 x 15 cm, odnaleziona w Kingittorsuaq, w północnej części zachodniego wybrzeża Grenlandii. Kingittorsuaq – duża, wznosząca się wysoko góra – to nieduża, licząca jakieś 5 km2, niezamieszkała wysepka leżąca około 20 km na północ od miasta Upernavik. Na tabliczkę natknął się tam w 1824... Czytaj dalej →

Trolltunga

Hjemmekos, czyli jak odmóżdżyć się po norwesku

Hei alle sammen! Z oczywistych powodów powinniśmy w ten weekend zostać w domu. Mimo dwóch dni wolnego odprężenie się może być teraz nieco trudniejsze niż zwykle, mamy więc dla Was parę propozycji do oglądania, takich z kategorii „odmóżdżaczy”, a dokładniej z kategorii „randki” – a przy okazji może wpadnie parę norweskich słówek?Når kjemien stemmerRandka naprawdę w ciemno, bo uczestniczka poznaje najpierw kandydatów na partnera... po zapachu. Ile w miłości biochemii i czy dziewczyny rzeczywiście

Apetyt na Świat

Podróżowanie w obliczu koronawirusa SARS-CoV-2 wywołującego chorobę zakaźną COVID-19

Wyjazdy, które miały rozpocząć się do dnia 15.04.2020 r. zostały odwołane. Zachęcamy do zapisywania się na wyprawy w okresie lato / jesień 2020. Rezerwacje na nie przyjmujemy w normalnym trybie. Nasz zespół, chociaż obecnie wszyscy pracują zdalnie, jest do Waszej […]

Artykuł Podróżowanie w obliczu koronawirusa SARS-CoV-2 wywołującego chorobę zakaźną COVID-19 pochodzi z serwisu Apetyt na Świat.

Pat i Norway

PatiNorway czyta: Przewalskis hest

Jeśli przypadła Ci do gustu "Historia pszczół" i "Błękit" Mai Lunde to mam dla Ciebie dobrą nowinę. Pisarka wydała pod koniec 2019 roku nową część serii. Nie została jeszcze przetłumaczona na język polski, ale wydaje mi się, że do lata ukaże się również w polskich księgarniach.
Ja dostałam ją na Święta Bożego Narodzenia i pochłonęłam bardzo szybko. 


Najnowsza książka nazywa się "Przewalskis hest" i znaczy "Koń Przewalskiego". Fabuła, jak można domyślić się po tytule dotyczy tych pięknych, dzikich koni. Tym razem, tak jak w pierwszej książce serii śledzimy przeplatające się trzy historie. Pierwsza ma miejsce pod koniec dziewiętnastego wieku i opowiada o sprowadzeniu koni Przewalskiego do Europy. Druga dzieje się w dzisiejszych czasach i tym razem konie wracają z Europy do swojego miejsca - na stepy Mongolii. 
Trzecia historia to dosyć "niedaleka" przyszłość gdzie widzimy konsekwencje zmian klimatu. Norwegia targana suszami i ekstremalnymi opadami, ludzie wędrujący przez kontynent europejski na północ i kontynuacja historii z książki "Błękit". Tak jak w dwóch poprzednich częściach mamy do czynienia z pięknymi opisami przyrody i życiem zwykłych ludzi. I tym, jak ich decyzje wpływają na przyszłe pokolenia. 


Polecam wszystkim, którzy zakochali się w dwóch poprzednich częściach. I niezmiennie zachęcam do czytania w oryginale. Jeśli czekasz na odpowiedni moment, jeśli uważasz że ta następna literka z cyferką oznaczająca poziom języka umożliwi Ci czytanie to chcę Ci powiedzieć, że taki moment nie istnieje. Żeby zacząć czytać w obcych językach nie musisz mieć niewiadomo ilu poziomów. Po prostu nie zaczynaj od podręcznika do fizyki kwantowej. Zacznij od dziecięcych książek, przerzuć się na opowieści dla młodzieży. Aż w końcu któregoś dnia weźmiesz do ręki książkę Jo Nesbø czy Mai Lunde i zobaczysz, że rozumiesz więcej niż początkowo zakładałeś/aś. Obiecaj mi, że przeczytasz w tym roku coś po norwesku, ok ?

Hilsen,
Pati

Marchewkowa Skandynawia

Tu zjesz jak Wiking!

Miesiąc temu na moim profilu na Facebooku zaproponowaliście wpis o skandynawskich miejscach w Polsce, spis kawiarni, restauracji, które serwują typowe potrawy z Północy. Takich miejsc poza Ikeą i Max Burgers, znalazłam 18. Przegląd zacznijmy od południa kraju, od Krakowa. Kraków: Kaffe Bageri Stockholm (Łobzowska 17, Kraków)  Nowo otwarta szwedzka kawiarnia w Krakowie cieszy się ogromną […]

Utulę Thule

Średniowieczne telenowele, czyli sagi

Jeśli myślicie, że islandzkie sagi to trudna literatura dla specjalistów, to mylicie się! Na moim Instagramie trwa właśnie marcowe wyzwanie #miesiączliteraturąstaroislandzką! O co chodzi? O to, żeby każdy miłośnik Islandii przeczytał w tym miesiącu chociaż jedną sagę islandzką. Zachęcam Was codzienną dawką pięknych drzeworytów autorstwa Marii Hiszpańskiej-Neumann, które ilustrowały wydania sag z lat 60. i …

Artykuł Średniowieczne telenowele, czyli sagi pochodzi z serwisu .

Farerskie kadry

Svartmálm

Nie pamiętam już czy po raz pierwszy z ich twórczością zetknąłem się dzięki serwisowi Bandcamp. Możliwe, że poznałem ich przeglądając listę farerskim kapel na Encyclopaedia Metallum. Jednak już samo zerknięcie na skład zespołu, w którym wokalistą jest Deyði (Śmierć), na gitarze gra Pest (Plaga), na basie – Hungur (Głód), zaś za perkusją zasiada Kríggj (Wojna) […]

Artykuł Svartmálm pochodzi z serwisu Farerskie kadry.

Trolltunga

Hva skal du...? Plany i decyzje po norwesku

Dopiero co świętowaliśmy Nowy Rok, a tu już leci jego trzeci miesiąc! Czy komuś z Was udało się dotrzymać postanowień? Wierzymy, że tak, ale jednocześnie przypominamy, że dobry moment na decyzje i nowe plany to... każdy moment! Poniższa lista pomoże Wam mówić o nich swobodnie po norwesku – lykke til! :)å planlegge (uwaga! NIE å plane)planowaćVi planlegger å ha en liten fest når vi er kommet tilbake hjem.å legge planer forukładać planyOrganisasjonen legger planer for arbeidet framover.å

poFIKAsz?

Pomysł na chrupkie pieczywo

Knäckebröd! Uwielbiam! Czasem kupuję tak duże ilości różnych opakowań chrupkiego pieczywa, że nie jestem w stanie go zjeść. I potem knäckebröd stoi, wietrzeje i schnie jeszcze bardziej. Ale dziś mam dla Was pomysł na chrupkieContinue reading

Artykuł Pomysł na chrupkie pieczywo pochodzi z serwisu poFIKAsz?.

Trolltunga

Hva er grunnen til det? Przyczyny i skutki po norwesku

Ach, te ciągi przyczynowo-skutkowe... Nierzadko mamy z nimi problem w języku ojczystym, a co dopiero w języku obcym! Nawet gdy nauczymy się już odróżniać i poprawnie stosować spójniki typu fordi (ponieważ, dlatego że) czy derfor (dlatego) pozostaje jeszcze całe mnóstwo związanych z przyczynowością wyrażeń, i to najczęściej przyimkowych. Jak się w tym wszystkim odnaleźć? Garść wskazówek znajdziecie poniżej. :)grunnen tilpowodem (tego jest...)Hva var grunnen til at du ga opp?på grunn avz

Nowa w Szwecji

11 Najczęstszych Błędów Polskich Turystów w Szwecji

Bardzo często piszecie do mnie, przygotowując się do Waszej pierwszej Wielkiej Szwedzkiej Wycieczki - z czego bardzo się cieszę i z wielką chęcią podpowiadam Wam jak się nastawić, co zabrać, a co sobie odpuścić. Szwecja to kraj tak bardzo inny i tak bardzo egzotyczny, że niektórych rzeczy zwyczajnie nie da się przewidzieć. Jakie są najczęstsze błędy Polaków w planowaniu skandynawskiej wyprawy? 1. Odpuść sobie gotówkę Wiadomo, że wymieniając gotówkę w kantorze, nie jesteśmy zależni od zmian kursów walut oraz bankowych prowizji - to podstawa myślenia każdego Polaka. Tymczasem zabieranie gotówki do Szwecji to spory błąd, gdyż Szwecja jest krajem, który za kilka lat planuje być już zupełnie bezgotówkowy - niemalże uniemożliwia to malwersacje finansowe i zapewnia państwu kontrolę nad przepływem pieniędzy (wiecie, że w Szwecji musicie wytłumaczyć się z każdego większego przelewu, który dostaniecie albo wyślecie?). Oczywiście, nieświadomi obcokrajowcy zostaną w sklepie obdarzeni pobłażliwym uśmiechem, ale Szwed płacący gotówką? To podejrzane! Wiele obiektów w Szwecji jest po prostu wolnych od gotówki ("cash-free"), co można przeczytać na drzwiach przy wejściu. Wszędzie, nawet na bazarkach i w każdym automacie, płaci się kartą, przez SMS oraz aplikacjami mobilnymi (Szwedzi przez Swish, czyli odpowiednik naszego Blika, płacą nawet kupując samochód; numer Swish zamiast kapelusza spotkamy też często na ulicach u... żebraków). Ponadto, wymieniając pieniądze w kantorze, ryzykujesz otrzymanie banknotów, które wyszły już z obiegu (co przytrafiło się ostatnio jednemu z moich czytelników!) i które możesz teraz co najwyżej upchnąć w jakimś klaserze. Jeszcze jedna ciekawostka: w Szwecji nie ma gotówkowego odpowiednika "groszy" (öre), więc jeśli zapłacisz gotówką, to cena za Twoje zakupy zostanie zaokrąglona w górę do pełnej korony. MOJA RADA: Przed wycieczką do Szwecji sprawdź jakie prowizje obowiązują w Twoim banku przy płatnościach Twoją kartą za granicą. Jeśli są dziwnie wysokie, pomyśl nad założeniem konta walutowego lub innymi usługami umożliwiającymi płatności zagraniczne. 2. Nie, nie możesz postawić namiotu WSZĘDZIE Allemansrätten, czyli obowiązujące w krajach skandynawskich "prawo wszystkich ludzi", mające na celu zjednoczenie człowieka z naturą i jej ochronę, bardzo często wykorzystywane jest przez turystów w zupełnie odwrotny sposób. Jeśli słyszałeś to kiedyś i myślisz, że w Szwecji możesz rozbić namiot, zbudować szałas, wejść czy spać GDZIEKOLWIEK, a także zrywać, zbierać i jeść COKOLWIEK, co znajdziesz, to jesteś w błędzie. Jak bardzo? Cóż, bardzo. MOJA RADA: Masz prawo do wstępu, chodzenia, jeżdżenia na rowerze, jazdy na nartach oraz rozstawienia namiotu na każdej ziemi, również prywatnej, z wyjątkiem ziem uprawnych oraz prywatnych ogródków i najbliższego otoczenia domów mieszkalnych (czyli w promieniu 150 m od nich). Możesz tam zbierać kwiaty, grzyby oraz jagody (pod warunkiem, że nie są pod ochroną), ale nie możesz w żaden sposób polować na zwierzęta. Możesz pływać w każdym akwenie, również niezasilaną łódką, jeśli nie jest to wyraźnie zakazane. Rozbić namiot można pod warunkiem, że Twoja obecność nikomu nie przeszkadza i nie narusza prywatności właścicieli. Swobodnie nocować można jedną noc, w przypadku dłuższego pobytu wymagana jest zgoda właściciela terenu. W lasach i ich pobliżu nie można rozpalać ognisk w okresie od 15 kwietnia do 15 września. Dodatkowe wyjątki od allemansrätten dotyczą rezerwatów przyrody i innych terenów chronionych, więc upewnij się najpierw, czy nie jesteś na jednym z nich. I pilnuj głównej zasady: zachowuj się tak, jakby Cię nie było i zostaw miejsce w takim stanie, w jakim je zastałeś. 3. Szwedzi nie są "chłodni i nieprzystępni" To akurat fakt: nie nastawiaj się, że w Szwecji ktokolwiek rzuci się szczupakiem, by otworzyć przed Tobą drzwi, pomóc z zakupowymi siatami, ustąpić Ci miejsca - o ile o to nie poprosisz. Nikt nie będzie tutaj zakładał z góry, że z jakichkolwiek domniemanych przyczyn jesteś słabszy czy nieporadny. Dwa słowa, które kojarzą mi się z typowo szwedzkimi zachowaniami to: dystans i szacunek. Szwedzi trzymają adekwatny dystans do wszystkiego - do nowo poznanych osób i do starych znajomych, do życia zawodowego i do życia prywatnego, do polityki i do rodziny królewskiej, a nawet do własnej narodowości. Wynika on z tej z drugiej rzeczy - szacunku do innych osób, do ich czasu, przestrzeni osobistej, uczuć oraz w końcu z szacunku do siebie samego. MOJA RADA: To masz jak w banku - jeśli o pomoc poprosisz, dostaniesz najlepszy "serwis", jakiego można spodziewać się na całej kuli ziemskiej - z uśmiechem od ucha do ucha, pełnym zaangażowaniem i największą życzliwością. I to po angielsku, a nawet na migi! Odwdzięcz się Szwedom, szanując ich porządek - nie zachowuj się głośno i chaotycznie, bądź życzliwy i trzymaj się zasad. Aha, i nie łudź się, że kelner/kelnerka Cię podrywa - oni naprawdę są po prostu mili i nastawieni na Twoje zadowolenie z obsługi. 4. W Szwecji nie jest "po prostu zimno" Na południu Szwecji panuje klimat bardzo podobny do tego w północnej Polsce. Jeśli zauważyłam jakieś jego cechy charakterystyczne, to na pewno to, że prawie zawsze wieje dość silny wiatr - zwłaszcza na wybrzeżu. Pogoda jest też bardzo zmienna - amplitudy temperatur w ciągu dnia potrafią być ogromne i w ciągu kilku godzin możemy doświadczyć każdej pogody: od słońca przez zachmurzenie po deszcz i wichurę. Burze zdarzają się tu stosunkowo rzadko, za to często pada deszcz. I uwaga: słońce jest tutaj bardziej zdradliwe! Jego pojawienie się automatycznie podnosi temperaturę o kilka, a nawet kilkanaście stopni. Przez to również odczuwanie temperatury jest zupełnie inne niż w Polsce - tutaj słoneczne 20 stopni to polskie 25+ i pogoda plażowa! MOJA RADA: Do Szwecji zabierz każdy rodzaj ubrań i ubieraj się na cebulkę. Ściągnij dobrą aplikację z radarem pogodowym i pamiętaj, że tutaj pogoda przewidywalna jest tylko na kilka godzin do przodu. 5. Zakup alkoholu - to trzeba zaplanować Często czytam posty i wiadomości bezradnych turystów, którzy, chcąc oblać swój pierwszy wieczór w Szwecji, lądują nagle z przysłowiową ręką w nocniku - bo alkoholu nie ma. W Szwecji alkohol powyżej 3,5% kupić można wyłącznie w państwowej sieci sklepów Systembolaget. Sklepów tych w całej Szwecji jest... nieco ponad 400. Dla porównania, "monopolowych" w samym Poznaniu jest prawie 2 tysiące. MOJA RADA: Napoje bezalkoholowe i takie do 3,5% obj. możesz kupić w każdym sklepie. Jeśli chcesz coś mocniejszego, sprawdź na Google Maps gdzie jest najbliższy Systembolaget. Zwykle czynne są one od poniedziałku do piątku w godz. 10:00 - 19:00, a w sobotę od 10:00 do 15:00. Godziny otwarcia mogą wahać się m/w o godzinę, w zależności od lokalizacji, przy czym wszystkie w niedzielę są nieczynne. Zobacz również, czy w Szwecji akurat nie ma jakiegoś święta (takie dni nazywają się "röda dagar", "lediga dagar" lub "helgdagar"), bo wtedy Systembolagety też są zamknięte. Sklepy te oferują naprawdę spory wybór alkoholi z całego świata i tak: jest drogo. 6. Tak, w Szwecji jest drogo Spoko, ja też długo nie mogłam pogodzić się ze szwedzkimi cenami. Artykuły spożywcze kosztują zwykle co najmniej 25% więcej. Droższe jest tutaj prawie wszystko. Najbardziej kosmiczne są ceny mięsa (szwedzkie mięso jest ekologiczne i bardzo restrykcyjnie produkowane), które jest aż kilka razy droższe niż w Polsce - przykładowo, kilogram piersi z kurczaka kosztuje 75 PLN. Drogie jest również jedzenie, a szczególnie napoje alkoholowe w restauracjach. Ale nie martw się o Szwedów - oni po prostu zarabiają dużo więcej niż Polacy (zasiłek dla bezrobotnych to tutaj równowartość jakichś 8 tys. złotych!). Mimo, że paliwo jest droższe (kosztuje około 15 SEK za litr), to można go zatankować za przeciętną szwedzką pensję dużo więcej, niż przeciętnie zarabiający Polak zakupi go w Polsce za 5 zł/l. MOJA RADA: Powstrzymaj się od przeliczania walut - to tylko popsuje Ci humor. Na zakupy wybieraj tańsze sklepy: Willy's, Netto i LIDL. Szukaj restauracji typu "all you can eat", gdzie płaci się z góry. Bardzo drogie są również usługi mechaników samochodowych, więc zadbaj o to, aby Twoje auto było w pełni sprawne i nie zrobiło Ci żadnej niespodzianki. 7. Nie martw się o swoją dietę Alergicy, celiacy, weganie, ci bez laktazy, ci z nietolerancją i ci odchudzający się - jesteście we właściwym miejscu na Ziemi! Szwecja to dietetyczny raj - w każdym sklepie znajdziecie produkty bez glutenu, bez laktozy i z dokładnie wypisaną listą alergenów. W restauracjach i kawiarniach, zwłaszcza jeśli zapytacie, również dostaniecie wyczerpujące informacje dotyczące składu potraw oraz możliwych zamienników. W większych miastach (na przykład moim Malmö, które jest gastronomiczną stolicą Szwecji) czeka na Was wachlarz restauracji zgodnych z Waszą jedzeniową rutyną. Nie obawiajcie się i nie krępujcie - nikt nie będzie robił Wam problemów, wyśmiewał czy dziwnie patrzył - tutaj to normalna rzecz i wszyscy szanują wybory oraz niedoskonałości innych ludzi. MOJA RADA: Jeśli masz specyficzną dietę, nie musisz zabierać jedzenia na zapas - większość rzeczy kupisz na miejscu. W restauracjach informuj o produktach, których nie jesz i pytaj o zamienniki - obsługa na pewno Ci pomoże. Jeśli będziesz w większym mieście i czegoś będzie Ci wyjątkowo brakować, spróbuj znaleźć to w polskich sklepach - jest ich całkiem sporo. 8. Pitna woda jest w każdym kranie Ostatnio, gdy wybieraliśmy się pod namiot, gdzie nie mieliśmy bezpośredniego dostępu do bieżącej wody, uznaliśmy za konieczne zakupić zwykłą, niegazowaną wodę w butelkach. I wiecie co? Zaleźliśmy ją dopiero w trzecim odwiedzonym przez nas sklepie. Dlaczego? Nikt jej tutaj nie kupuje, bo w Szwecji pije się wodę z kranu. MOJA RADA: Nie musisz targać ze sobą zapasu wody do picia - znajdziesz ją w każdym kranie w Szwecji, więc wystarczy wyposażyć się w bidon. Często, zwłaszcza w miastach, można trafić na oznaczone, wolnostojące kraniki z wodą - śmiało! Jesteś w najbardziej ekologicznym państwie świata! 9. Oducz się zgniatania puszek i butelek Szczerze? Walczę z tym cały czas i zdarza się, że wykształcony na polskiej ziemi odruch bezwarunkowy po prostu mnie pokonuje. W Szwecji zgniatanie puszek i butelek jest absolutnie niedopuszczalne - nie dziw się zniesmaczonym spojrzeniom w razie takiego występku przeciwko ekologii. W Szwecji istnieje rozbudowany system kaucji i zwrotów pustych opakowań. Zyskują na tym wszyscy: państwo, obywatele i środowisko. MOJA RADA: Spójrz, czy na opakowaniu jest napis "PANT". Jeśli tak, to puste puszki i butelki możesz oddać w marketach do specjalnego automatu - dostaniesz w zamian paragon z kwotą zwróconej Ci kaucji (pant), który, oddany przy kasie, obniży Twój koszt zakupów. Jeśli nie chcesz tego robić, wsuń puszkę/butelkę do specjalnej rynienki przy śmietniku (pantamera! - pantuj więcej!) albo po prostu zostaw w widocznym miejscu (nie myl ze śmieceniem), aby "łowcy pantów" mogli ją znaleźć. Uwaga: puszki i butelki nie mogą być pogniecione! 10. "Turystyka" ma tutaj zupełnie inne znaczenie Mieszkam w Malmö (które jest dużym, obleganym przez turystów miastem) już ponad dwa lata i znam może ze trzy sklepy z pamiątkami. Zapomnij też o typowych dla obiektów turystycznych: straganach, budkach, food truckach, stoiskach, mini-sklepikach i miliardzie knajpek z identycznym menu. Przykładowo, kiedy szliśmy wraz z tłumem innych turystów na Ales Stenar, które jest bardzo popularną atrakcją w Skåne, przy ścieżce długości kilometra stała jedna dziewczyna, która sprzedawała kawę z malutkiej "rowerowej kawiarenki". Jak na Szwecję, to i tak sporo. W najbardziej uroczych miejscowościach nie ma też tryliona pensjonatów, apartamentów, "wolnych pokoi". Jeśli próbujesz zabukować nocleg w Szwecji, a booking i airbnb święcą pustkami, to spokojnie - z Twoim Internetem wszystko w porządku. MOJA RADA: Jeśli jesteś fanem pamiątek z podróży i zobaczysz jakiś fantastyczny magnes na lodówkę albo spektakularny bibelot na okno, to dobrze Ci radzę - kup go. Więcej taka okazja może się nie powtórzyć. Jeśli szukasz noclegu i nie chcesz zbankrutować w jednym z i tak niewielu hoteli w okolicy, szukaj hosteli, domów wędrowca, stug na campingach albo po prostu weź namiot. 11. Nie bój się podróży z dzieckiem Pamiętam, jak bałam się pierwszej podróży do Szwecji z dwuletnią wtedy Zochą. Zupełnie niepotrzebnie, bo trafiłam do najlepszego kraju, do jakiego można trafić z dzieckiem. W zasadzie cały system i infrastruktura w Szwecji dostosowane są do rodziców i dzieci. Od toalet w miejscach publicznych, przez specjalnie dostosowane dla rodzin parkingi samochodowe, parkingi na wózki dziecięce, podjazdy, windy, place zabaw, sale zabaw, parki, kończąc na niezwykle pomocnych i wyrozumiałych Szwedach. MOJA RADA: Nie obawiaj się podróżować z dzieckiem - w Szwecji nie jest to trudne, a rodziców czeka tutaj masa udogodnień oraz forów z tytułu posiadania dzieciaków. W sklepach znajdziecie bez problemu wszelkie gadżety oraz "szybkie" jedzenie dla dzieci (uwaga: brak tutaj smakowych kaszek, Szwedzi dają dzieciom do jedzenia bezsmakową mieszankę zbóż zwaną välling), a w restauracjach stoją mikrofalówki do podgrzewania jedzenia. Jeśli wybieracie się na północ i macie jakieś pytania - koniecznie dajcie znać i poczytajcie inne moje przydatne wpisy: 5 popularnych mitów o Szwecji i Szwedach - prawdziwe czy nie? Chodźmy do monopolowego - Systembolaget Pieniądze to nie wszystko Malmö, Szwecja: Czy można jeszcze czuć się bezpiecznie w “wyklętym mieście”? Moje TOP 5 w Malmö + MAPA

Kierunek Norwegia

Zimowe atrakcje w okolicach Tromso

Północ Norwegii oprócz majestatycznych widoków przyciąga niecodziennymi atrakcjami i możliwością spotkań, o jakie trudno w innych częściach świata. Niezaprzeczalną wizytówką i wielkim marzeniem wielu osób jest oglądanie na własne oczy bajecznego spektaklu na niebie, czyli zorzy polarnej. Do niezapomnianych chwil na północy można zaliczyć również dzień spędzony na karmieniu reniferów, czy kierowanie głośnym psim zaprzęgiem. Absolutnym hitem ostatnich lat jest rejs, podczas którego można zobaczyć wieloryby.     Atrakcje w okolicach Tromso Zorza Zorza polarna to marzenie coraz większej ilości osób. Zielony, niebieski, a nawet czerwony, taniec na niebie spędza sen z powiek turystom z całego świata. To jedna z takich atrakcji, na które nie ma się absolutnie wpływu. To, czy uda się zobaczyć zorzę, zależy w dużej mierze od szczęścia. Sezon na zorzę trwa od listopada do końca marca. Szansę na zobaczenie aurory są wtedy znacznie większe. W Tromsø i okolicach istnieje masa firm oferujących najróżniejsze wycieczki na polowania na zorzę. Ceny zaczynają się od około 500 złotych, mocno w górę. Wybór jest ogromny, dlatego warto dobrze zbadać rynek, przed podjęciem decyzji. Na zorzę oczywiście można polować również samodzielnie. Najważniejsze to znaleźć miejsce z dala od świateł miast, co zwiększa widoczność aurory na niebie. Słabe zorze polarne nie są dobrze widoczne gołym okiem. Widzimy wtedy delikatne smugi na niebie, które dobrze widoczne są dopiero po zrobieniu zdjęcia. Oczywiście zdarzają się spektakularne zorze, dobrze widoczne nawet gołym okiem i dosłownie odbierające mowę. Zobaczenie zorzy to gwarantowane wspomnienia do końca życia.     Rady dla wybierających się na polowanie na zorzę: Najlepsza aplikacja, która ocenia aktywność słońca i prawdopodobieństwo wystąpienia zorzy to Aurora. Zachmurzenie polecam śledzić na stronie vindy.com. Nie radzę poddawać się, jeżeli aplikację nie przewidują zorzy. Sama trafiłam na zorzę w momencie, w którym nic jej nie zapowiadało. Z naturą nigdy nic nie wiadomo i tak jest również w tym przypadku. Pamiętajcie o ciepłym ubiorze, czymś gorącym w termosie i naładowanych bateriach do aparatu. Oczekiwanie na zorzę trwa często niemal całą noc. Jeżeli robicie zdjęcia to niezbędny jest statyw. Używajcie ustawień manualnych, które w dużej mierze zależą od rodzaju aparatu oraz obiektywu, jaki posiadasz.     Renifery Jedną z czołowych atrakcji okręgu Tromsø jest odwiedzenie farmy reniferów prowadzonych przez Saamów. Na takiej wyprawie istnieje możliwość m.in. przejechania się saniami, które ciągną renifery lub np. karmienia tych zwierzaków. W tych okolicach można spotkać również dzikie renifery. Nie można ich dokarmiać ani dotykać. Jak piękne nie byłyby to zwierzęta, są to zwierzęta dzikie i o tym przede wszystkim należy pamiętać. Oprócz tego, że można odwiedzić hodowlę reniferów, to można je również…zjeść. Ten region słynie z mięsa renifera podawanego na wiele sposobów. Okazji do spróbowania będziecie mieli wiele. Poza tym w wielu miejscach będziecie mogli kupić skórę renifera oraz produkty nią ozdabiane. Jest podobno bardzo ciepła i wiele osób wykorzystuje ją np. na wędrówkach. Nie ukrywam, że ja trzymam się od takich wyrobów z daleka. Renifery w Tromsø>>> Cena: 600 – 100 zł/osoba, więcej o reniferach do przeczytania tutaj>>>     Psie Zaprzęgi Psie zaprzęgi w tej szerokości geograficznej to wielowiekowa tradycja. Przed laty to właśnie one umożliwiały poruszanie się po mroźnych terenach. Oprócz praktycznych względów była i nadal jest to pasja wielu osób, często przekazywana z pokolenia na pokolenie. Najpopularniejszą rasą psów, które wykorzystuje się w psich zaprzęgach w Norwegii są alaskan husky. Te psy uwielbiają biegać, są wręcz do tego stworzone. Kiedy mijałam psie zaprzęgi, widziałam szczęśliwe psy, będące po prostu w swoim żywiole. W okolicach Tromsø istnieje mnóstwo firm organizujących tego typu atrakcję. Można skorzystać z krótkiej przejażdżki, aż po kilkudniową wyprawę na północy. Warto wcześniej zarezerwować termin, ponieważ chętnych na psie zaprzęgi nie brakuje. Firmy organizujące psie zaprzęgi w okolicach Tromsø: Northern Light Dog Adventure Arctic Adventure Tours Cena: od 600 zł     Wieloryby Kolejne niezapomniane wrażenia może zafundować Wam rejs, podczas którego jest szansa na zobaczenie m.in. wielorybów. Najczęściej spotykanymi waleniami w Norwegii są orki i humbaki. Rejs podczas którego można zaobserwować te zwierzęta, trwa zazwyczaj kilka godzin. Nikt nie jest w stanie dać Wam również gwarancji spotkania tych morskich zwierząt. W okolicach Tromsø szansa na ich obserwacje wzrasta jednak w zimie. Walenie wędrują od około końca października do połowy stycznia po zimnych wodach północy. Zazwyczaj można je spotkać w okolicznych fiordach, w których szukają pożywienia. Wieloryby co roku zmieniają swoje trasy, dlatego warto korzystać z doświadczonych armatorów, którzy na bieżąco śledzą ich trasę. Wielorybie safari w ostatnim czasie bardzo zyskało na popularności. Wysokie zyski  i brak oficjalnych rozporządzeń wpływają znacząco na dużo frekwencję łodzi i statków na wodach w okolicach wielorybów. Jak łatwo się domyślić, nie zawsze jest to dobre dla tych zwierząt. Wybierając wycieczkę, zwróćcie uwagę na doświadczenie armatora i opinie o nim. Korzystanie z usług osób, które nie mają zbyt dużego doświadczenia może być po prostu niebezpieczne, a ich zachowania złe dla tych pięknych zwierząt. Zbyt bliskie podpływanie do zwierząt, gonienie ich, głośne łodzie i głośne zachowanie pasażerów oraz brak przestrzegania umownych zasad to duży stres dla tych rzadkich mieszkańców mórz i oceanów. Cena: 600 – 1500 zł/osoba (w cenie zazwyczaj przewodnik, ciepłe ubranie, gorący napój i przekąska). Firmy, organizujące wielorybie safari, które mają duże doświadczenie oraz dobre opinie: Wildseas  – firma współpracuje z naukowcami, pomaga w badaniach związanych z wielorybami. Nie są to wielkie wycieczki. Wspierają finansowo projekty mające na celu ochronę wielorybów. Pukka – podczas wycieczek pływa się na cichych, elektrycznych łodziach, które nie straszą zwierząt.     Lodowy hotel Co roku, gdy tylko zbliża się zima, na południe od Tromsø powstaje lodowy kompleks jak z bajki. Otwarcie następuje około połowy grudnia. Oprócz niesamowitych igloo na miejscu można zobaczyć również wystawę lodowych rzeźb. W lodowym hotelu można oczywiście zostać na noc. Wtedy oprócz wycieczki z przewodnikiem zjecie niecodzienny posiłek, a nocą będziecie wypatrywać zorzy polarnej. Ile trzeba zapłacić za noc w takich okolicznościach? Ponad 5 tysięcy złotych za pokój (w cenie również psie zaprzęgi, wyżywienie, opieka przewodnika, transport z/do Tromsø oraz ciepłe ubrania). Jeżeli jest to dla Was cena kompletnie zaporowa, możecie wybrać się na krótszą wycieczkę, która odbywa się bez nocowania. Jeżeli przyjedziecie na miejsce własnym autem, wstęp do hotelu kosztuje nieco […]

Artykuł Zimowe atrakcje w okolicach Tromso pochodzi z serwisu Kierunek Norwegia.

Kierunek Norwegia

Wyspa Senja – Północ Norwegii

Senja to prawdziwa perła północy. Surowe krajobrazy, specyficzny klimat, małe odludne wioski rybackie, zachwycające fiordy. To wszystko sprawia, że nie chce się stamtąd wyjeżdżać. Przez okrągły rok to miejsce po prostu czaruje, a nawet uzależnia. Na razie jest to również mój faworyt, jeżeli chodzi o Północną Norwegię. Jeżeli wybieracie się w te regiony, poświęćcie dużo czasu na Senja. Nie będziecie żałować!     Senja Senja leży około 180 od Tromsø i jest drugą co do wielkości wyspą w całej Norwegii (około 1 586,3 km²). Jest to obszar z bardzo małą ilością ludzi, zagęszczenie wynosi średnio 19 os/km², a na całej wyspie mieszka prawie 7900 osób. Senja nazywana jest miniaturką Norwegii, co wynika po prostu z różnorodnego krajobrazu, który znajduje się na tym małym obszarze. Ciężko się z tym nie zgodzić, ponieważ w Senja znajdują się unikalne krajobrazy, rzadko spotykane rośliny oraz dzikie zwierzęta. Oprócz tego wyspa słynie z czystej, lazurowej wody, piaszczystych plaż. Podróżując po Senja warto zatrzymać się w jednej z wielu małych rybackich wiosek. Nocleg w takim miejscu to niezapomniane wrażenia i możliwość lepszego poznania lokalnych zwyczajów. Od lat popularność Senja wzrasta, w zimie przyciąga piękna zorza, w lecie niesamowite trasy trekkingowe. Aktualnie władze regiony starają się o przyznanie odznaki  “Zrównoważonej Turystyki”, co pozwoli w jeszcze większym stopniu uchronić te dziewicze krajobrazy przed negatywnymi skutkami masowej turystyki. Jak dostać się do Senja? Drogą lądową lub promem np. z Finnsnes do Gisundet. Promy na Senja kursują również z Tromsø.     National Tourist Route Podróżujący samochodem po Norwegii szczególną uwagę powinni zwrócić na Narodowe Drogi Turystyczne. Sam przejazd nimi jest zazwyczaj pięknym doświadczeniem. Obfitują w piękne krajobrazy po drodze, ciekawe punkty widokowe. Nie omijajcie ich, bo taki tytuł nie jest przyznawany bez przyczyny. Są to jedne z piękniejszych tras w Norwegii i tak jest również w Senja. Tutejsza Droga Narodowa ma 102 km długości i obejmuje trasę od Gryllefjordu do Botnhamn. Planując wycieczkę warto dodać sporo czasu w zapasie. Częste przystanki na pięknych plażach, w klimatycznych wioskach, są nieuniknione. W lecie droga przejezdna jest bez problemu, w zimie w przypadku złych warunków pogodowych (duże opady śniegu) mogą być problemy. Konieczne jest wtedy wyposażenie się w opony z kolcami oraz samochód z napędem 4×4.   Bergsbotn Bergsbotn określany jest, jako miejsce, w którym niebo spotyka się z morzem. Jest to idealny opis tego zapierające dech punktu widokowego, z którego możemy spojrzeć na fiord Bergsfjorden oraz malutką miejscowość Bergsbotn . 44-metrowa platforma znajduje się tuż przy samej drodze. Z każdej strony otoczona jest świetnymi widokami. Mających lęk wysokości ostrzegam, przy mocnym wietrze, platforma wyczuwalnie się porusza.     Miasteczko Bergsbotn     Segla i Hesten Segla to niekwestionowana gwiazda Senja. Zyskała na popularności między innymi dzięki Instagramowi. Zdjęcia z przepiękną Segla w tle to cel wielu podróżników, fotografów i instagramerów. W rankingach najpiękniejszych miejsc do zrobienia zdjęć to właśnie Segla zajmuje najwyższe miejsca.     Wyświetl ten post na Instagramie.   As a landscape photographer, sometimes it’s too easy to live all the most beautiful moments through the viewfinder in your camera. I certainly get a lot of satisfaction in my photos after a trip, but that shouldn’t come at the expense of not living in the moment. When im hiking to these amazing viewpoints I always try to build in time to just sit and appreciate where I am. After this sunrise we sat back and relaxed, had a snack and enjoyed the view with no one else around for at least an hour. 😊 #segla #senja #sunrise Post udostępniony przez Tom Archer 📷 (@tomarcherphoto) Paź 10, 2019 o 11:53 PDT Jeżeli chcecie zobaczyć widoki, takie jak na powyższym zdjęciu trzeba udać się jednak na inny szczyt, mianowicie na Hesten. To właśnie stąd Segla wygląda najpiękniej. Mimo że szlak  na Segla jest krótki (5 km w dwie strony, około 4 godzin) należy do bardzo wymagających.  Początek trasy znajduje się w miejscowości Fjordgard. Trasa początkowo nie należy do najtrudniejszych, ale ostatnia część drogi jest bardzo stroma i kamienista. Osoby z lękiem wysokości lub otwartych przestrzeni mogą mieć duży problem, bądźcie bardzo ostrożni. Widoki na szczycie wynagradzają trud wędrówki. Szlak na Hesten to 4 km drogi, która zajmie Wam około 2,5 godziny. Wędrówka na Hesten jest łatwiejsza niż na Segla, a widoki przepiękne, co sprawia, że jest to bardzo popularne miejsce. Polecam wyruszyć wcześnie rano lub wieczorem (w letnie białe noce). W zimie szlaki dostępne są tylko dla osób doświadczonych w zimowych, górskich wędrówkach.   Ersfjorden i Tungeneset Punkt widokowy Tungeneset znajduje się dokładnie pomiędzy Ersfjord, a Steinfjord. Przed wejściem na Tungeneset znajduje się parking oraz toalety. Drewniana kładka została zbudowana z modrzewia syberyjskiego, który charakteryzuje się wysoką odpornością na złe warunki atmosferyczne. Co, jak co, ale tutaj ich nie brakuje. Warto w to miejsce zabrać ze sobą termos i koc. Surowe krajobrazy i prawie zawsze wzburzone morze dostarczają niesamowitych wrażeń. Duże wrażenie robią dosłownie wyrastające z wody góry Okshornan, które potocznie nazywane zostały nawet Szczękami Diabła. Przyznam, jak dla mnie to określenie pasuje bardzo. W zimie przydadzą się ciepłe buty i nakładki antypoślizgowe, skały bywają tutaj okrutnie śliskie.     Po odpoczynku w tak fajnym miejscu, warto udać się do Erdsfjord. Malutkiej miejscowości, zamieszkałej przez około 40 osób. Nad  tym miejscem króluje szpiczasta góra Snykollen. Oprócz tego można odpocząć na bardzo ładnej plaży. Erdsfjord słynie również ze złotej..toalety. Budowa tego obiektu kosztowała około 3,5 mln złotych. Ma przeszklony dach i eleganckie wykończenia. Idealne miejsce na podziwianie zorzy w razie problemów żołądkowych.     Ånderdalen National Park Park Narodowy Ånderdalen został założony już w 1970 roku, znajduje się w centrum wyspy i obejmuje obszar 125 km². Na jego terenie można zobaczyć dotknięte miejscowym klimatem mające ponad 600 lat sosny, bagna, góry, łąki oraz spotkać dzikie zwierzęta (m.in. łosie) i miejscowe ptactwo. Pozostałości po osadach, które udało się odkryć w Parku wskazują na to, że przed laty na jego terenach żyli ludzie. Obecnie są to tereny, w których króluje natura. W Parku przede wszystkim można wybrać się na długą wędrówką. Jest kilka ciekawych szlaków prowadzących przez jego teren. To również popularne miejsce wśród wędkarzy. Przed wędkowanie należy wykupić licencję (na tej […]

Artykuł Wyspa Senja – Północ Norwegii pochodzi z serwisu Kierunek Norwegia.

Marchewkowa Skandynawia

FABRYKA CZEKOLADY W HELSINKACH – FAZER

Wycieczka do fabryki Fazera, była jednym z głównych punktów naszego majowego wyjazdu do Helsinek. Czekolada Fazer jest popularna na całym świecie, a według statystyk co piąty Fin odwiedza fabrykę przynajmniej raz w życiu. Na początek kilka informacji praktycznych. Godziny otwarcia: Poniedziałek 9:00 – 18:30 Sobota 10:00 – 16:30 Niedziela 11:00 – 16:30 Bilety Zanim wybierzecie […]

Nowa w Szwecji

Przeprowadzka Do Szwecji - Od Czego Zacząć?

Dostaję od Was wiele pytań odnośnie przeprowadzki do Szwecji. Wiem, że dużo osób pragnie rozpocząć życie w tym skandynawskim kraju, ale jest to tak wielki i znaczący krok w życiu, że większość z nich zwyczajnie gubi się w tym całym przedsięwzięciu i porzuca swój plan w przedbiegach. Dla jeszcze większej ilości ludzi Szwecja jest po prostu marzeniem, które gdzieś tam sobie dryfuje pomiędzy zdjęciami z Instagrama i wieczorami spędzonymi na oglądaniu szwedzkiej kinematografii. Jak marzenie przekształcić w rzeczywistość? Od czego zacząć? Postaram się odpowiedzieć na te wątpliwości - ale uwaga, bez lukru. Zorientuj się Szwecja to piękny kraj, a stabilne życie i wysokie, jak na polskie warunki, zarobki, przyciągają jak magnes. Na dzień dzisiejszy, liczba polskich imigrantów w Szwecji przekracza 100 tysięcy osób - oficjalnie. Ilość osób, które nie są tutaj zarejestrowane jest jednak znacznie wyższa, gdyż na podstawie unijnych przepisów o swobodnym przepływie osób, Polacy nie potrzebują żadnego pozwolenia na pobyt w Szwecji. Zgodnie z prawem UE, każdy obywatel UE, który przebywa w innym państwie UE do 3 miesięcy, nie musi tego faktu nigdzie zgłaszać. W Szwecji nie trzeba zgłaszać swojego pobytu nawet w przypadku, gdy przekroczymy czas trzech miesięcy. W praktyce więc można "siedzieć" sobie w Szwecji bez załatwiania żadnych formalności przez nieograniczoną ilość czasu. Minus tego będzie taki, że jest się wtedy poza systemem i nie można liczyć na pomoc państwa w wielu sprawach. Bez szwedzkiego numeru personalnego (odpowiednik PESEL) trudno jest też o założenie konta w banku (trudne, ale możliwe), rejestracje w różnych systemach, aplikacjach, programach lojalnościowych sklepów, etc. Generalnie - jesteście, ale nie istniejecie. Bez numeru personalnego w Szwecji - co można? - poradnik od kommers.se TEORETYCZNIE każda osoba, która MA ZAMIAR przebywać w Szwecji więcej niż rok, powinna złożyć wniosek o rejestrację w szwedzkim spisie ludności (folkbokföring), który prowadzi szwedzki odpowiednik urzędu skarbowego (Skatteverket). W praktyce jednak... Szwecja Cię nie chce ...i niestety, z tym faktem należy pogodzić się od razu. Lepiej późno niż wcale, ale szwedzkie państwo uczy się na swoich błędach i obecnie chwyta się naprawdę wielu sposobów, czasem takich na granicy prawa, aby po prostu ograniczyć napływ ludzi do Szwecji. Rejestracja w folkbokföring oznacza nierozerwalny związek państwa z mieszkańcem i nakłada na obie strony wiele przywilejów, ale i zobowiązań - to poważna sprawa. Opowieści ludzi o trudnościach związanych z rejestracją i otrzymaniem numeru personalnego mogę mnożyć i dzielić, a niektóre zyskują status niemalże "urban legend". Przeprowadzka do Szwecji "na czysto", czyli w sytuacji, gdy ktoś nie jest wysłany tu przez pracodawcę albo nie przyjeżdża "na gotowe" do rodziny, jest bardzo trudnym, ale nie niemożliwym, przedsięwzięciem. Należy wyposażyć się w ogromne pokłady wytrwałości, konsekwencji i... pokory. Dostosowanie się do szwedzkiego systemu, niezależnie od tego, co myślimy o poszczególnych jego elementach, jest kluczem do sukcesu i stabilnego życia. Nauka języka Czy szwedzki jest potrzebny do życia w Szwecji? I tak, i nie. Na początkowym etapie można poradzić sobie ze wszystkim, posiadając tylko dobrą znajomość języka angielskiego. Po angielsku można załatwić sprawy urzędowe (przynajmniej w dużej części), nie powinno być też problemu z załatwieniem sobie mieszkania. Schody zaczynają się później. Jeśli chodzi o pracę, to w dużych miastach są oczywiście korporacje, w których wystarczy znajomość angielskiego, gdyż jest to pierwszy język w wielu międzynarodowych molochach, ale w każdym innym miejscu, bez znajomości szwedzkiego jest się kandydatem rezerwowym, nawet jeśli ma się większe kompetencje niż konkurenci. W codziennym życiu nieznajomość szwedzkiego zaczyna utrudniać funkcjonowanie bardzo szybko - dociera do nas, że stajemy się ofiarami nieoczywistej, ukrytej, bardzo dyplomatycznej szwedzkiej dyskryminacji. Ponadto, nieznajomość szwedzkiego utrudnia kontakty prywatne ze Szwedami, którzy oczywiście znają angielski, ale jeśli będą mieli wybór, wybiorą rozmowę z osobą znającą szwedzki. Państwo szwedzkie zapewnia bezpłatną naukę języka wszystkim imigrantom. Haczyk jednak polega na tym, że do zdania egzaminów na kursach SFI (svenska för invandrare) potrzebny jest zwykle... szwedzki numer personalny. Rozpoczęcie SFI, według ogólnych przepisów, jest możliwe bez personnummer, jednak nie wszędzie jest to respektowane. W niektórych kommun (gminach) można uczęszczać na SFI w takiej sytuacji przez trzy miesiące - do pierwszych egzaminów, a w innych można odbyć bez personnummer cały kurs. Jeśli nie zdecydujemy się na SFI, pozostaje nam nauka języka we własnym zakresie. Mieszkanie W chwili, gdy pomyśli się o przeprowadzce do Szwecji, jeszcze przed ustaleniem jej daty, należy zacząć szukać mieszkania. Takie poszukiwania niestety wyglądają zupełnie inaczej niż w Polsce. Tutaj, ze względu na panujący od wielu lat kryzys mieszkaniowy, to rentierzy, spółdzielnie i deweloperzy są górą, gdyż mieszkań zwyczajnie jest w Szwecji zbyt mało. Opcje, jakie mamy w temacie znalezienia własnego kąta to: Kupno mieszkania Jeśli tylko ma się na to pieniądze, to najlepsza opcja. Wartość nieruchomości w Szwecji obecnie rośnie, więc generalnie zakup mieszkania, zwłaszcza w stanie deweloperskim, to dobra inwestycja. Trzeba jednak pamiętać, że to w końcu Szwecja, więc nie można tak po prostu kupić sobie takiego mieszkania, jakie się chce, nawet jeśli ma się na nie pieniądze - w wielu miejscach, zwłaszcza istniejących już "komunach sąsiedzkich", kandydatura do zakupu mieszkania, nawet jeśli została zaakceptowana przez obecnego właściciela mieszkania, musi spotkać się z akceptacją potencjalnych sąsiadów. Należy więc przygotować się na mimowolne uczestnictwo w castingu, gdzie kwestiami przesądzającymi o akceptacji mogą być takie rzeczy, jak wykształcenie kandydata, rodzaj pracy, posiadana rodzina, tryb życia czy... maniery. Bardzo często zakup domu czy mieszkania jest nie tylko prostszy do zrealizowania, ale i... tańszy, więc warto rozważyć taką opcję. Najem od spółdzielni To bardzo szwedzka rzecz! Jeśli już najmuje się lokal mieszkalny, to najlepiej jest go nająć od spółdzielni, która podlega pod obowiązujące w Szwecji prawo. Takie rozwiązanie gwarantuje nam stałość umowy oraz stabilność podwyżek czynszu (są one regulowane odgórnie przez państwo). Niestety, taki rodzaj najmu to rzecz niemalże niewykonalna dla osoby przyjezdnej. Dlaczego? Wyobraźcie sobie, że Szwedzi stoją w kolejkach do mieszkań i mało tego - zbierają za to punkty! Im dłużej się stoi, tym więcej punktów się ma. Przykładowo, w Malmö kilka spółdzielni połączyło się w "konsorcjum kolejkowe", do którego jest jedna kolejka, a "stanie" w niej kosztuje 350 koron rocznie. Obecnie w tej kolejce czeka już prawie... 100 tysięcy osób, a MINIMALNY czas oczekiwania na mieszkanie to 6 lat (oficjalnie, czyli to raczej nieprawda). Dobra wiadomość, jest taka, że są również spółdzielnie, w których kolejki nie obowiązują, jednak w takim przypadku należy przygotować się na bardzo rygorystyczny casting. Zwykle kryteria, które obowiązują w spółdzielniach to: brak długów i problemów finansowych w historii, niekaralność, brak częstych zmian miejsca zamieszkania w historii oraz pensja przekraczająca co najmniej trzy razy kwotę czynszu. Jak widać - do najmu mieszkania tą drogą należy mieć w Szwecji historię, dlatego jest to opcja nieosiągalna dla "świeżaków". Najem od "prywaciarza" Czyli najem mieszkania od właściciela, ale niekoniecznie, bo w Szwecji zdarza się najem z drugiej, a nawet trzeciej ręki. Jest to rozwiązanie, które powinno być osiągalne dla świeżo przyjezdnych, ale jest dość ryzykowne, zwłaszcza w dużych miastach. Taka umowa najmu jest mocno niestabilna, a więc grożą nam nieregulowane podwyżki czynszu oraz wypowiedzenie umowy w każdej chwili - niektórzy nazywają to "życiem na walizkach", a sztokholmscy rekordziści przeprowadzają się nawet kilkanaście razy w ciągu roku! Należy również pamiętać o tym, że właściciel mieszkania często zobowiązany jest przedłożyć kandydaturę najemców pod rozpatrzenie przez sąsiadów i niekiedy możemy spotkać się dziwnymi obostrzeniami w umowie, na przykład zakazem nocowania osób trzecich. Jak znaleźć mieszkanie u "prywaciarza"? Zupełnie odwrotnie niż w Polsce - pozwól, aby właściciel mieszkania znalazł Ciebie! Brzmi dziwacznie, ale ze względu na realia rynku, w Szwecji to nie właściciele lokali na wynajem muszą się reklamować, ale właśnie kandydaci do najmu. Najwięcej ogłoszeń obu stron znajduje się na blocket.se oraz na Facebooku. Więcej o rynku nieruchomości w Szwecji znajdziecie we wpisie "Kupno Czy Najem? Rynek Nieruchomości w Szwecji". Gdy masz już adres... ...jesteś w domu! No, przynajmniej jedną nogą. Posiadanie adresu w Szwecji otwiera bardzo wiele drzwi: możesz podpisać chociażby umowę o pracę i masz adres korespondencyjny. Obowiązek meldunkowy w Szwecji jest bardzo żywy i surowo przestrzegany. Jest jeszcze jeden plus posiadania adresu w Szwecji i jest to szczególnie istotne dla rodziców - można wtedy zapisać swoje dziecko do szkoły czy przedszkola. Według szwedzkiego prawa KAŻDE dziecko mieszkające w Szwecji ma prawo do edukacji i nie jest potrzebny do tego numer personalny. W celu zapisania dziecka do przedszkola/szkoły, należy złożyć wniosek w "kommun" (gminie lub mieście), w którym dziecko ma adres zamieszkania. Dzieciom, które nie mają numeru personalnego, kommun nadaje numery wewnętrzne, jednak nie mają one mocy stałego numeru. Czas oczekiwania na przydział do szkoły i przedszkola to nawet kilka miesięcy, więc należy wziąć to pod uwagę przy planowaniu przeprowadzki. Praca Najlepiej jednocześnie podczas poszukiwań mieszkania, rozpocząć poszukiwanie pracy. Jasne, że jest to trudne do skoordynowania, ale "wyjdzie w praniu" to w tej kwestii najlepsze podejście, które gorąco polecam. Poszukiwanie pracy w Szwecji to ogromny temat na osobny post, gdyż również wygląda to dosyć specyficznie. Nie dość, że Szwedzi mają tendencję do nieodpowiadania na maile, to jeszcze jako Polacy padamy przy tym wszystkim ofiarą ukrytej szwedzkiej ksenofobii. Nie ma jednego dobrego sposobu na znalezienie pracy, gdyż zależy to w ogromnej mierze od naszej branży i... ambicji. A zapewniam Was, że im dłużej się szuka, tym bardziej ambicje się obniżają. Ale dawka pokory jest tutaj wskazana, gdyż praca poniżej kompetencji to całkiem niezły pomysł na start w Szwecji. Dlaczego? O tym w następnym akapicie. Więcej o poszukiwaniu pracy w Szwecji znajdziecie we wpisie "Praca w Szwecji - Poradnik dla Szukających". Personnummer ...czyli numer personalny, to przepustka do szwedzkiego systemu. Tym razem skupmy się jednak na tym, jak go otrzymać. Otóż najprostsza droga ku temu, to... Stała praca. Umowa o pracę powinna być zawarta na co najmniej rok, a godzin pracy w tygodniu musi być na tyle dużo, by uniemożliwiało to zamieszkanie w innym państwie (bo musimy udowodnić, że mamy zamiar mieszkać w Szwecji co najmniej rok). Taka standardowa szwedzka umowa z 6-miesięcznym okresem próbnym, którego upłynięcie automatycznie przeradza naszą umowę próbną w umowę stałą, też jest akceptowana. To sposób, który działa niemalże w 100%, dlatego jeżeli nie możecie znaleźć swojej wymarzonej pracy, to naprawdę warto rozważyć zatrudnienie w... mniej wymarzonej pracy, ale na odpowiedniej umowie. Drugi w miarę pewny sposób na otrzymanie personnummer to studia, ale musi być to program co najmniej 2-letni. Wniosek o numer możemy złożyć dopiero po rozpoczęciu studiowania, należy też udowodnić, że ma się gdzie mieszkać oraz podpisać oświadczenie o tym, że posiada się środki na utrzymanie w czasie studiów. Innymi opcjami, ale już mniej skutecznymi i wymagającymi ciągnącego się postępowania dowodowego, są: założenie działalności lub spółki z siedzibą w Szwecji (co też nie jest prostą sprawą bez numeru, jednak jest całkowicie możliwe), posiadanie dostatecznej ilości pieniędzy na utrzymanie się przez co najmniej rok w Szwecji (odpowiednik mniej więcej 100 tysięcy złotych) lub udowodnienie, że jesteśmy utrzymywani przez osobę trzecią. Nie słyszałam jednak, aby komuś udało się ostatnio otrzymać numer personalny na podstawie posiadanego majątku, więc jeśli się to zdarza, to raczej rzadko. UWAGA: Restrykcje oraz podejście urzędów do wydawania personnummer, zmieniło się znacząco w ciągu ostatnich dwóch lat. Obecnie otrzymanie numeru personalnego jest zdecydowanie trudniejsze, niż jeszcze kilka lat temu. Uważajcie więc na opowieści osób, które otrzymały swoje numery kilka lat temu i dawniej - ich doświadczenia są zwykle niewspółmierne z obecnymi realiami. Kolejną istotną rzeczą jest to, że nie ma już możliwości otrzymania numeru od Skatteverket drogą "na sambo" - fakt posiadania partnera czy nawet współmałżonka ze szwedzkim obywatelstwem nie uprawnia do otrzymania personnummer, jeśli nie mieszkało się wcześniej razem za granicą. Jeśli chce się uzyskać numer, opierając się wyłącznie na fakcie posiadania szwedzkiego partnera, należy zgłosić się do szwedzkiego urzędu migracyjnego (Migrationsverket). Trzeba jednak liczyć się z horrendalnie długim czasem oczekiwania na decyzję urzędu - postępowanie na pewno będzie trwało znacznie więcej niż rok, gdyż urząd ten odkłada sprawy mniej pilne od spraw uchodźców czy azylantów na sam koniec kolejki. Tutaj możecie sprawdzić czasy oczekiwania w Migrationsverket. Samordningsnummer Numer koordynacyjny, porządkowy, który jest numerem tymczasowym, można otrzymać, jeśli nie spełnia się kryteriów do otrzymania numeru personalnego, ale ma się w Szwecji sprawy, z których trzeba rozliczyć się z państwem - praca tymczasowa, zlecenia, dzieła, kupno czy sprzedaż ruchomości i nieruchomości w Szwecji. O taki numer występuje pracodawca albo odpowiedni urząd, ale można też zawnioskować o niego samemu do Skatteverket, podając podstawę do jego nadania. W przypadku, gdy ktoś chce mieć w Szwecji status osoby poszukującej pracy, należy zarejestrować się w szwedzkim Urzędzie Pracy (Arbetsförmedlingen), a urząd powinien sam wystąpić o taki numer dla zainteresowanego. Samordningsnummer nie ma "mocy" numeru personalnego i, o ile nie przedłużymy jego obowiązywania, wygasa po roku od jego nadania. Wytrwałości! Szwedzki "systemet" jest dosyć bezlitosny, ale sprawiedliwie bezlitosny. Niektóre zasady tu obowiązujące mogą być zupełnie nielogiczne, a czasem nawet szokujące dla przybyszów z Południa. Jeśli jednak wejdzie się w system i działa się zgodnie z zasadami, a przede wszystkim w odpowiedniej kolejności, Szwecja daje szansę na całkiem przyjemne, godne życie. Druga bardzo cenna rada ode mnie: nie bójcie się pytać i prosić o pomoc. Obsługa w szwedzkich urzędach jest bardzo miła i uczynna. Z odrobiną śmiałości i uporu, zdobędziecie wszystkie potrzebne informacje. Informacje Skatteverket o przeprowadzce do Szwecji (po angielsku) Arbetsförmedlingen - szwedzki Urząd Pracy Verksamt.se - szwedzki portal dla przedsiębiorców Blocket.se - największa szwedzka tablica ogłoszeń Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz, ale na moich zasadach. -- Szwecja Ogrom rzeczy, które trzeba ogarnąć przy procesie przeprowadzki niestety nie pozwala na szczegółowe opisanie go w jednym poście. Wiem, że wiele osób szuka takich informacji, wiec postów z tej serii będzie na pewno więcej. Staram się podawać informacje istotne w przystępny sposób, ale bądźcie uważni - nie dość, że każdy przypadek jest inny, to przepisy się zmieniają, więc wszystko zawsze sprawdzajcie na własną rękę! Życzę Wam, aby marzenia stały się celami oraz trzymam kciuki za Waszą wytrwałość i konsekwencję w dążeniu do tych celów! Anka

Szwecjoblog - blog o Szwecji

Wyloguj swój mózg, czyli co ekrany urządzeń robią z naszym mózgiem

O tym, że telefony komórkowe są coraz bardziej obecne w naszym życiu, rozmawiamy coraz częściej - najczęściej komentowany jest wpływ komórek na dzieci i młodzież, ale łapię się na tym, że sama zwracam uwagę na to, ile osób wpatruje się w ekrany w tramwaju, podczas spotkania w restauracji czy w trakcie zajęć na uczelni (w tym do każdej grupy zaliczam i siebie). W zeszłe wakacje w sklepie charytatywnym ze szwedzkimi rzeczami znalazłam zawieszkę z napisem Mobilfri zon, "strefa wolna od telefonów komórkowych". A pod koniec ubiegłego roku instytut HUI Research jako gwiazdkowy prezent roku wyróżnił skrzyneczkę, do której odkłada się komórki, żeby spędzić czas offline (tzw. mobillåda). A więc coś jest na rzeczy. To ten moment, kiedy dobrze sięgnąć po Wyloguj swój mózg Andersa Hansena.



O Hansenie słyszałam sporo już od pewnego czasu. Jego książki widziałam wyeksponowane na półkach szwedzkich księgarni (na polskim rynku ukazały się też jego dwa wcześniejsze tytuły), o Skärmhjärnan, w polskiej wersji to właśnie Wyloguj swój mózg, opowiadali youtuberzy, których śledzę. Potem dowiedziałam się, że Hansen dostał swój program telewizyjny w SVT pt. Din hjärna ("Twój mózg"). A później, o czym pisałam i Wam, przeczytałam, że w przedświątecznej ankiecie przy pytaniu: "Kogo ze znanych Szwedów, o których było głośno w ostatnim roku, zaprosił(a)byś do świątecznego stołu?" najwięcej, aż 7% ankietowanych Szwedów, wskazało Andersa Hansena. Posłuchałam wreszcie jego zimowego programu Vinter i P1 i wtedy wręcz musiałam sięgnąć po Wyloguj swój mózg. 

Hansen, lekarz i psychiatra, umie opowiadać i pisać - prosto, ale jednocześnie barwnie, tak by każdy jak najlepiej mógł zrozumieć i wyobrazić sobie często dość zawiłe procesy i skomplikowane zjawiska. Nie gwiazdorzy. Przedstawia wiedzę, a się nią przechwala. Materiał w jego książkach, programach telewizyjnych i radiowych jest w dużej mierze powtarzalny, ale każdą odsłonę można śledzić z zainteresowaniem.

Moim zdaniem treści książki zdecydowanie bardziej odpowiada jej szwedzki, oryginalny, tytuł Skärmhjärnan (dosł. "ekranowy mózg") niż polski, poradnikowy, z nieco nachalnym rozkazem w tytule. Nawet jeśli na końcu książki znajduje się rozdział "Dobre rady dla ludzi epoki cyfrowej" (ale to podsumowanie na raptem cztery strony). Wyloguj swój mózg to przede wszystkim opowieść o tym, jak bardzo życie w epoce cyfrowej różni się od tego, do czego przystosowała nas ewolucja. To przegląd badań naukowych na ten temat, podany w bardzo przystępnej formie.

Czy wiedzieliście na przykład, że na niebieskie światło emitowane przez ekrany reagujemy tak, bo dla naszych przodków niebieskie światło oznaczało bezchmurne niebieskie niebo - czas dnia, kiedy trzeba być skupionym i czujnym, działać i wystrzegać się niebezpieczeństw? Albo że scrollowanie Facebooka i Instagrama przypomina grę przy jednorękim bandycie? I słyszeliście o tym, że plotka pomogła naszym przodkom przetrwać? O takich ciekawostkach można przeczytać w tej książce. 

Zazwyczaj reaguję, kiedy słyszę poirytowane komentarze o tym, że komórki i Internet to samo zło. To może być coś złego, dlatego powinniśmy uczyć się korzystać z dobrodziejstw. Przekaz z książki Hansena jest jednak trochę niepokojący. Mimo tego, że autor zestawia ze sobą różne, czasem sprzeczne, wyniki badań na przykład na temat wpływu obecności w mediach społecznościowych na nastrój i mimo tego, że wciąż zastanawia się, co było pierwsze, jajko czy kura - czy to media społecznościowe pogarszają nasz nastrój, czy to przez pogorszony nastrój zaglądamy częściej do mediów społecznościowych - to jednak większość badań pokazuje, że telefony i komputery mają na nas w większości negatywny wpływ: gorzej się przez nie uczymy, mniej zapamiętujemy, gorzej śpimy, mniej się ruszamy, a przede wszystkim uzależniamy się, jak od narkotyku.

Na całe szczęście Hansen nie każe nam wyrzucić naszych sprzętów przez okno. Chce, żebyśmy zrozumieli pewne procesy, skutki i przyczyny. A rady na końcu książki wcale nie są radykalne i paradoksalnie nasze telefony często nam w tym same pomagają - liczą, ile czasu spędzamy korzystając z aplikacji, posiadają różnego rodzaju tryby skupienia lub "nie przeszkadzać", zamieniają wieczorem obraz na czarno-biały lub z ograniczonym niebieskim światłem i tak dalej.

Książkę Hansena polecam gorąco. Nie po to, żeby Was straszyć przed własnymi telefonami czy komputerami, ale żebyśmy dowiedzieli się więcej o naszym fascynującym mózgu. Ekranowym mózgu. Hansen pisze też zresztą o tym, po co człowiekowi stres i prezentuje hipotezy, po co człowiekowi depresja. 

W książce uwielbiam też grafiki rozpoczynające kolejne rozdziały - ze słynnymi obrazami przerobionymi tak, by odzwierciedlały naszą dzisiejszą cyfrową rzeczywistość. Są tu Wenus Botticellego z telefonem w dłoni, Bóg ze Stworzenia Adama Michała Anioła - pod kołdrą, nie mogący oderwać się od komórki, Narcyz Caravaggia wpatrujący się się we własne zdjęcie w mediach społecznościowych czy Lucrezia Crivelli z La Belle Ferronière da Vinciego, nieobecna za ekranem.



Jeśli znacie język szwedzki, posłuchajcie też zimowego programu Hansena:




Anders Hansen Wyloguj swój mózg. Jak zadbać o swój mózg w dobie nowych technologii 
(Skärmhjärnan. Hur en hjärna i osynk med sin tid kan göra oss stressade, deprimerade och ångestfyllda
przeł. Emilia Fabisiak 
Znak 
2020

poFIKAsz?

Walentynki po szwedzku

Czy Twoja druga połówka kocha Szwecję równie mocno jak Ciebie? Przygotuj więc walentynki po szwedzku! Jak można urządzić wieczór w ten wyjątkowy dzień w roku w szwedzkich barwach? Szwedzi podchodzą do walentynek podobnie jak Polacy.Continue reading

Artykuł Walentynki po szwedzku pochodzi z serwisu poFIKAsz?.

Farerskie kadry

Podmieniec

Dzisiejszą notką wracamy do eseju Elisabeth Taylor, w którym uwieczniła dawne, odchodzące w zapomnienie farerskie wierzenia. Tym razem jej wspomnienia zaprowadzą nas na północ archipelagu, do osady Viðareiði. Jedna z opowieści, którą ostatnio usłyszałam dotyczy dziecka ukrytych ludzi (huldubarn). Rolnik z osady Viðoy i jego żona doczekali się dziecka – pociesznego małego chłopca, okazu zdrowia, […]

Artykuł Podmieniec pochodzi z serwisu Farerskie kadry.

Farerskie kadry

Snæbjørn

– Cztery lata ciężkich robót za kilka głupich szali? Czego jednak nie robi się z miłości? – pomyślał. – Wiatr zmienia kierunek na północny. Muszę ruszyć na południe, do mojej drugiej kryjówki – dodał. Snæbjørn vaknar jóladag,nú vetur komin er.Skal eg sita einsamallur her,kaldur og svangur í fjalsins lon,kaldur í fjalsins lon. Snæbjørn budzi się […]

Artykuł Snæbjørn pochodzi z serwisu Farerskie kadry.

Pat i Norway

Norweskie ciekawostki

poFIKAsz?

Szwedzki design – testujemy Poster Store

Sztuka powinna być dostępna dla każdego – powiedział Oskar Renlund, założycieli firmy Poster Store. Dziś jest to dynamicznie rozwijający się sklep, promujący szwedzki design i styl skandynawski. Zatem: testujemy szwedzkie plakaty! “Szwedzkie plakaty“? Kiedy patrzyszContinue reading

Artykuł Szwedzki design – testujemy Poster Store pochodzi z serwisu poFIKAsz?.

poFIKAsz?

Fredagsmys, czyli szwedzki sposób na piątek

Fredagsmys to już element szwedzkiej kultury. To coś, co zbliżą do siebie ludzi. Pozwala w jesienne wieczory uniknąć chandry, pomaga zapomnieć o śnieżnej zamieci, a przede wszystkim pozwala odpocząć po ciężkim tygodniu.   Fredagsmys –Continue reading

Artykuł Fredagsmys, czyli szwedzki sposób na piątek pochodzi z serwisu poFIKAsz?.

Farerskie kadry

Farerskie lei

W wydanym w roku 2006 albumie „Faroe Islands Today” znajdziemy kilka akapitów poświęconych farerskiej roślinności na przestrzeni dziejów. Intrygujący jest już sam rozdział, w którym je zamieszczono – „The Faroe Economy”. Nie mniej intrygująca jest lista gatunków roślin porastających niegdyś skalisty archipelag. Wyspy Owcze powstały około 60 milionów lat temu w wyniku erupcji wulkanicznych. Archipelag […]

Artykuł Farerskie lei pochodzi z serwisu Farerskie kadry.