Nordycka Planeta

Polskie blogi o Północy w jednym miejscu

Naszym celem jest zebranie w jednym miejscu najnowszych wpisów z blogów poświęconych szeroko rozumianej tematyce nordyckiej.

Utulę Thule

Beda Stjernschantz (1867–1910)

Wyobraź sobie, że pochodzisz z dobrze ustawionej politycznie rodziny o szlacheckich korzeniach, ale wraz ze śmiercią ojca tracisz dostęp do pieniędzy. Chcesz zostać artystką, ale edukacja kosztuje. Co robisz? Beda pochodziła z wielodzietnej rodziny wywodzącej się ze zubożałej szlachty. Jej ojciec, Johan Wilhelm Stjernschantz, był fińskim wojskowym oraz urzędnikiem i działaczem parlamentarnym w latach 1863–1864 […]

Artykuł Beda Stjernschantz (1867–1910) pochodzi z serwisu UTULĘ THULE.

Utulę Thule

Islandia dla (naj)młodszych

Nela w krainie wulkanów – Edukacyjna podróż dla dzieci Autor: Nela Mała ReporterkaWydawca: Książki Neli/Willson MediaData wydania: 2025Liczba stron: 200 Gdy studenci uświadomili mnie, że Nela mała reporterka jest już dorosłą dziewczyną mieszkającą w Finlandii, postanowiłam powiedzieć: sprawdzam i weszłam na jej stronę. A gdy okazało się, że jedną z najnowszych jej publikacji jest książka o Islandii, […]

Artykuł Islandia dla (naj)młodszych pochodzi z serwisu UTULĘ THULE.

Farerskie szorty

Mapy / sklepy monopolowe

Co wspólnego mają ze sobą ruch abstynencki, sprzedaż wysyłkowa i prawa wyborcze kobiet? Na Wyspach Owczych bardzo wiele. Alkohol na Wyspach Owczych kupić można w sieci państwowych sklepów monopolowych Rúsdrekkasøla Landsins, zwanych przez Farerów Rúsan. Popularny na archipelagu ruch abstynencki doprowadził do referendum, które odbyło się w listopadzie 1907 roku. W głosowaniu tym po raz […]

Artykuł Mapy / sklepy monopolowe pochodzi z serwisu Farerskie kadry.

Kierunek Norwegia

Norweskie imiona – typowe i najpopularniejsze

W Norwegii zwracaj się po imieniu Niektóre norweskie imiona są podobne do tych, które znamy z Polski. Zanim jednak przejdziemy do imion, warto powiedzieć kilka słów o zwyczajach. W Norwegii wszyscy mówią do siebie na „ty” — bez względu na wiek, stanowisko w pracy czy to, czy widzimy kogoś pierwszy raz, czy kolejny. Norwegowie często […]

Utulę Thule

Wspomnienie (z) przeszłości

Długo czekałam na to, żeby móc przeczytać książkę napisaną przez moją – bądź co bądź – byłą koleżankę z pracy, czyli Katrín Jakobsdóttir. Gdy w 2023 roku przyjechała z wizytą nieoficjalną do Polski, mogłam poznać ją dzięki pracy w Ambasadzie Islandii w Warszawie. Spotkanie było bardzo sympatyczne i na luzie, podobnie jak później wspólny wyjazd […]

Artykuł Wspomnienie (z) przeszłości pochodzi z serwisu UTULĘ THULE.

Farerskie szorty

Mapy / ronda

Pierwsze farerskie rondo (rundkoyring) zostało otwarte w roku 1990 w Runavíku. Na współczesnych mapach drogowych znajdziemy ich już kilkadziesiąt – ponad połowę z nich w samym Tórshavn. Cała wyspa Vágar ma ich tylko trzy. Podobnie jak drugie co do wielkości miasto na Wyspach – Klaksvík. Ale za to tam na środku ronda znajdziemy wielki hak. […]

Artykuł Mapy / ronda pochodzi z serwisu Farerskie kadry.

Utulę Thule

Anna Nordgren 1847-1916

Dzisiaj obrazy Nordgren znajdziemy głównie w prywatnych kolekcjach i na rynku sztuki. Kilka przykładów znajduje się również w zbiorach publicznych, np. w Nationalmuseum w Sztokholmie czy Dalarnas museum w Falun. Na ekspozycji stałej widziałam jej pracę chyba tylko raz: Muzeum Sztuki w Göteborgu ma na ekspozycji stałej Dziewczynę łuskającą groch, a więc dzieło bliższe „tradycyjnej” […]

Artykuł Anna Nordgren 1847-1916 pochodzi z serwisu UTULĘ THULE.

Kierunek Norwegia

Miasteczka na Lofotach – czerwone domki i góry

Miasteczka na Lofotach są nie do podrobienia. Oprócz gór, lazurowych plaż i suszonego dorsza to właśnie one stanowią wizytówką archipelagu. Wyróżniają się wspaniałą, typową dla tego miejsca zabudową. Małe miasteczka pełne są drewnianych domów — najczęściej czerwonych lub żółtych — budowanych na wysokich palach tuż nad samą wodą. Dookoła zabudowań czuć charakterystyczny, intensywny zapach ryb […]

Kierunek Norwegia

Najlepsze aplikacje przydatne w podróży 2026 roku

Jakie aplikacje przydatne w podróży warto zainstalować w 20206 roku? W dzisiejszych czasach niemal każdy posiadacz smartfona korzysta z aplikacji mobilnych – zarówno na co dzień, jak i w trakcie podróży. Rynek aplikacji rozwija się w zawrotnym tempie, a firmy prześcigają się w tworzeniu coraz nowszych i bardziej funkcjonalnych rozwiązań. Jedne pomagają robić tańsze zakupy, […]

Farerskie kadry

Zabawa w toponimy

Moja słabość wobec toponimów objawiła się na „Farerskich kadrach” już nieraz. Wspólnie wędrowaliśmy po Owczych bezdrożach, rozszyfrowując intrygujące nazwy. Tym razem jednak popuśćmy nieco wodze fantazji. A jeśli by tak, zamiast próbować przekładać farerskie nazwy na polski, przenieść polskie toponimy na mapę Wysp Owczych? Uzbrojeni w samoprzylepne karteczki, pisak, mapę Wysp Owczych, spis polskich miejscowości […]

Artykuł Zabawa w toponimy pochodzi z serwisu Farerskie kadry.

Kierunek Norwegia

Mandaty w Norwegii 2026 – aktualny taryfikator

O tym, jak wysokie są mandaty w Norwegii krążą wśród odwiedzających ten kraj legendy. Kraina Fiordów słynie ze spokojnej jazdy, która częściowo wynika właśnie z tego, jak duże kary trzeba zapłacić za np. przekroczenie dozwolonej prędkości. Przed podróżą po Norwegii warto poznać obowiązujące stawki. Dla wielu osób będzie to argument za tym, aby zdjąć nogę z gazu. Jednym ze skutków wysokich mandatów jest na pewno również mała […]

Kierunek Norwegia

Aktualne ceny w Norwegii 2026

Przed każdą podróżą większość z nas zadaje sobie pytanie: na jakie wydatki muszę się przygotować i ile mogę wydać na miejscu? Jeśli celem są kraje, w których żywność i inne produkty są stosunkowo tanie, dokładne planowanie budżetu nie jest aż tak istotne. Inaczej wygląda to w przypadku wyjazdu do miejsc po prostu drogich – a […]

Utulę Thule

Elin Danielson-Gambogi (1861–1919)

We Włoszech Danielson poznała 13 lat młodszego od siebie malarza Raffaelo Gambogiego, którego poślubiła w 1898 roku. Wspólnie malowali i wystawiali obrazy w wielu europejskich miastach (np. w Biennale w Wenecji), a podczas podróży do Finlandii ich śródziemnomorskie obrazy odnosiły sukcesy w ojczyźnie Danielson-Gambogi. Jej obrazy reprezentowały Finlandię na Wystawie Światowej w 1900 roku, gdzie […]

Artykuł Elin Danielson-Gambogi (1861–1919) pochodzi z serwisu UTULĘ THULE.

Szwedzka półka

Prawo Hicka w Reklamie

Dowiedz się, jak wykorzystać prawo Hicka w reklamie, aby zwiększyć skuteczność Twoich kampanii marketingowych. Praktyczny przewodnik krok po kroku.

Szwecjoblog - blog o Szwecji

Nowe szwedzkie słowa 2025 - nyord

Jak zwykle o tej porze przyszedł czas na podsumowania, także te językowe: wiemy, jakie słowa uznano za słowa roku w różnych językach. I tak na przykład w angielskim (Oxford Word of the Year) to rage bait - treści online przyciągające odbiorców i generujące ruch przez wywoływanie gniewu, w niemieckim (wybrane przez Gesellschaft für die Deutsche Sprache) to KI-Ära - era sztucznej inteligencji), a hiszpańskie (wybór Fundación del Español Urgente) to arancel - cło, w norweskim tekoligark - "technologiczny oligarcha", a w duńskim jernmarker - dosłownie "pola żelaza" czyli farmy fotowoltaiczne (w kontraście do pól zboża).

W Szwecji nie wybiera się jednego słowa, ale publikuje "listę nowych słów" (nyordslistan). Lista opracowywana przez Radę Języka Szwedzkiego i czasopismo "Språktidningen" odzwierciedla trendy charakterystyczne dla mijającego roku, pokazuje, czym żyły szwedzkie media. Zresztą, nie tylko szwedzkie, bo wiele ważnych zjawisk ma charakter globalny. Warto pamiętać, że to nie redakcja czy Rada wymyślają nowe frazy, tylko przedstawiają słowa i wyrażenia, które wyśledzono w mediach. O listach nowych słów opowiadałam w serii wykładów "UAMówi".

Wpisy o listach z poprzednich lat przeczytacie na Szwecjoblogu: 

2024 * 2023 * 2022 * 2021 * 2020 * 2019 * 2018 * 

2017 * 2016 * 2015 * 2014 * 2013

Tegoroczna lista zawiera 27 wyrazów i wyrażeń, została dziś opublikowana na stronach "Språktidningen" i Rady Języka Szwedzkiego. Jak co roku wybrałam garść przykładów, które wydały mi się najbardziej interesujące.

Moim zdaniem tegoroczna lista nie dostarcza wielu niespodzianek, przede wszystkim ze względu na wspomniane wcześniej globalne zjawiska, związane zarówno z polityką, jak i tym, co dzieje się online. Na liście mamy więc i ragebait (po szwedzku z pisownią łączną), mamy broligark, technologicznego oligarchę, przy czym zapożyczony z angielskiego człon bro podkreśla, że chodzi tu o mężczyznę, który buduje sieć sojuszy z innymi mężczyznami o podobnych poglądach. Mamy też hämndtull, cło odwetowe. 

Wśród słów związanych z polityką mamy złożenie zawierające nazwisko Donalda Trumpa: Trumpviskare, dosłownie "podszeptywacz Trumpa" oznacza wpływową osobę w dobrych relacjach z prezydentem USA, którą wykorzystuje się, by przekonać go do pewnych politycznych decyzji (przypominam, że na liście podsumowującej 2016 znalazła się "trumpifikacja", trumpifiering, zmiana w debacie publicznej, kiedy mówi się to, co zwraca na siebie uwagę, nie bacząc ani na to, jakie są fakty, ani na to, jakie może to mieć konsekwencje).

Z duńskim słowem roku nawiązującym do fotowoltaiki skojarzyły mi się dwa szwedzkie słowa. Balkongkraftverk (elektrownia balkonowa) to określenie mniejszych systemów fotowoltaicznych, które można na przykład umieścić na balkonie, wytwarzających energię elektryczną na potrzeby prywatne. Zapożyczone z niemieckiego dunkelflaute to dosłownie "ciemna flauta", tak zwana susza pogodowa, a więc okres, w którym z powodu braku słońca lub wiatru występują niewielkie szanse wytworzenia energii elektrycznej. 

Na liście znalazł się też szwedzki odpowiednik pojęcia brain rot - dosłownie: zgnilizna mózgu (zostało wybrane słowem roku 2024 według Oxford English Dictionary) - hjärnröta. Ta "zgnilizna" odnosi się do pogarszającego się stanu psychicznego lub intelektualnego w wyniku nadmiernej konsumpcji internetowych treści, może też odnosić się do tych treści samych w sobie. Na liście traficie też na używane także przez polską młodzież six seven czy skibidi - to chyba pierwszy raz, kiedy przy hasłach z listy nie podaje się definicji, jedynie informację, że to "nonsensowne wyrażenie/słowo".

Pewnie spotkaliście się już też polskimi odpowiednikami pojęć takich jak AI-agent (agent AI, który w odróżnieniu od chatbota AI ma wykonywać określone zadania i podejmować autonomiczne decyzje, co pozwala na zautomatyzowanie rutynowych działań) czy finflueare (finfluencer) - influencer specjalizujący się w tematyce finansowej.

Na koniec zostawiłam Wam moje ulubione słowo, które bardzo często widziałam ostatnio w mediach społecznościowych. To mammakorv - dosłownie "mamuśkowa kiebłaska", czyli puchowy płaszcz sięgający za kolana. Jest trochę bezkształtny i rzeczywiście trochę upodabnia sylwetkę do kiełbaski. Podobno to charakterystyczny ubiór dla mamusiek z klasy średniej, urodzonych pod koniec lat 80. lub na początku lat 90.

A Wy, na które ze słów w tym roku zwróciliście uwagę?

Szkice Nordyckie

Szwedzkie media nie zatrudniłyby redaktora Mazurka

Szwedzkie media są na wyśrubowanym poziomie, to takie BBC Północy, bo dziennikarze tam realizują przypisaną im misję. Mają nie tylko informować bezstronnie o wydarzeniach, ale też wyjaśniać je, czyli edukować społeczeństwo. W efekcie w Szwecji funkcjonują stanowiska, na których dziennikarze specjalizują się w wąskich tematach. Osobną grupę stanowią ci, którzy przygotowują materiały o polityce krajowej, […]

Artykuł Szwedzkie media nie zatrudniłyby redaktora Mazurka pochodzi z serwisu Szkice Nordyckie.

Stacja Islandia

Stacje paliw na Islandii: mapa i ceny

Planujesz road trip po Islandii? Niezależnie od tego, czy wynajmujesz auto spalinowe, czy elektryczne, warto wcześniej dowiedzieć się, jak działają islandzkie stacje paliw, gdzie je znaleźć i ile aktualnie kosztuje paliwo. Dystanse między miejscowościami bywają ogromne, a stacje w niektórych regionach pojawiają się rzadko, więc dobra organizacja naprawdę się opłaca. Poniżej znajdziesz poradnik, który łączy […]

Stacja Islandia

Ceny żywności i paliwa na Islandii w 2025

Islandia to kraj, który fascynuje surową naturą, gejzerami i zorzą polarną. Ale zanim ktoś zdecyduje się tu wyjechać lub nawet tylko odwiedzić, warto wiedzieć jedno: życie na Islandii jest bardzo drogie.W 2025 roku ceny produktów spożywczych, paliwa i posiłków w restauracjach utrzymują się na jednym z najwyższych poziomów w Europie. Sprawdźmy więc, ile naprawdę kosztuje […]

Farerskie kadry

Na straży

Nieposiadające własnych sił zbrojnych Wyspy Owcze i Grenlandia strzeżone są przez fregaty Duńskiej Marynarki Wojennej. Na wodach archipelagu spotkać jednak można także farerskie jednostki patrolowe. Kongelige Danske Marine dysponuje flotą czterech fregat klasy Thetis. Zbudowane w latach 90-tych jednostki, z portem macierzystym w Frederikshavn, docierają niekiedy aż do wybrzeży Islandii. Dostosowana do wymagań północnego Atlantyku […]

Artykuł Na straży pochodzi z serwisu Farerskie kadry.

NordSide.blog

Lofoty Kamperem – Wyprawa Życia

Wyobraź sobie podróż, w której każdego dnia zmienia się krajobraz, a przygoda prowadzi coraz dalej na północ. Dołącz do ekspedycji NordSide – Lofoty Kamperem i przeżyj 16 dni, które zapamiętasz na zawsze. 12 kamperów, 3 500 km i jedno marzenie – zobaczyć krainę nigdy nie zachodzącego słońca. Co czeka uczestników? • Rejs promem i zwiedzanie […]

Farerskie kadry

Trollowanie po farersku

Trolle – wielkie istoty z nordyckich legend – zdają się zamieszkiwać przede wszystkim Norwegię. Farerski folklor wypełniają raczej podania o huldufólk. Trolle znalazły jednak swoje miejsce także na Wyspach Owczych. A konkretniej na kartach słownika. Te mityczne istoty rozsiadły się w farerskim wokabularzu po licznych, nierzadko zaskakujących słowach. Łączy je wspólny człon – trøll. Głowa […]

Artykuł Trollowanie po farersku pochodzi z serwisu Farerskie kadry.

Farerskie kadry

Oyggjarvegurin

Nierzadko spowita mgłą droga krajowa nr 50 to obecnie dość rzadko używana trasa. W roku 2025 najczęściej spotkamy na niej turystów spragnionych świetnych widoków na jej trasie i intrygujących odnóg. Jednak w roku 1966 otwarcie Oyggjarvegurin odmieniło życie mieszkańców stolicy Wysp Owczych. Zanim wybierzemy się w fotograficzną podróż po Drodze Wyspy (jak należało by przetłumaczyć […]

Artykuł Oyggjarvegurin pochodzi z serwisu Farerskie kadry.

Stacja Islandia

Noc polarna na Islandii: ile trwa i kiedy występuje?

Dowiedz się, ile trwa noc polarna na Islandii i kiedy występuje. Ultimate Guide do zjawiska w grudniu i styczniu.

Stacja Islandia

Jak dzwonić na Islandię? Numer kierunkowy, zasady i ważne numery

Planujesz podróż na Islandię, masz tam rodzinę, znajomych albo po prostu musisz załatwić coś przez telefon? Warto wiedzieć, jak poprawnie wybierać numery oraz jakie są najważniejsze telefony alarmowe i pomocowe na miejscu. 📍 Numer kierunkowy do Islandii Międzynarodowy numer kierunkowy do Islandii to: +354 (lub 00354 w klasycznym formacie).Islandia nie posiada numerów kierunkowych wewnętrznych – […]

Stacja Islandia

Grýla w mitologii islandzkiej

Grýla to jedna z najbardziej mrocznych i fascynujących postaci w islandzkiej mitologii ludowej. Kojarzy się głównie z okresem świąt Bożego Narodzenia, ale jej korzenie sięgają znacznie dalej – aż do średniowiecznych sag i przekazów ustnych. Oto szczegółowe wyjaśnienie: 👹 Kim jest Grýla? Grýla to olbrzymka (troll) lub czarownica, która mieszka w górach Islandii i schodzi […]

NordSide.blog

Wyprawa TOP NORWEGIA KAMPEREM 2026′

Wyruszamy na Wyprawę Kamperową po Norwegii!! Jedziemy w poszukiwaniu fiordów, dzikiej przyrody i trolli. Zarezerwuj Podróż już dziś!

Farerskie szorty

Wiadukt donikąd – epilog

Czytelnicy papierowej wersji „Farerskich kadrów” pamiętają być może rozdział zatytułowany „Wiadukt donikąd”. Relacjonowałem w nim swój spacer po niedokończonej obwodnicy stolicy Wysp Owczych, okraszony zdjęciami opuszczonych wiaduktów. Plany jej budowy miały już – w roku 2018 – ponad trzydzieści lat. Okazuje się jednak, że już niebawem na opuszczonej inwestycji przestanie wreszcie hulać jedynie wiatr. W […]

Artykuł Wiadukt donikąd – epilog pochodzi z serwisu Farerskie kadry.

NordSide.blog

ZJAZD KAMPEROWO – KARAWANINGOWY NORDCAMP, NOC WIKINGÓW

NordSide, Aga i Daniel – organizatorzy wypraw kamperowych do Norwegii, twórcy przewodników, ebooków o Norwegii oraz Ośrodek Wypoczynkowy i Camping Uroczysko serdecznie zapraszają wszystkich miłośników fiordów, Norwegii i przygód kamperowych oraz podróży na wyjątkowe wydarzenie, jakiego jeszcze nie było! Przenosimy Norwegię do Uroczyska, na niepowtarzalną NOC WIKINGÓW! — czas się zjednoczyć! Bóg Wikingów Odyn też by […]

Szwedzka półka

Czym jest kobiecy solipsyzm?

Solipsyzm to filozoficzne pojęcie oznaczające przekonanie, że jedyną pewną rzeczywistością jest własny umysł, własne doświadczenia, a świat zewnętrzny jest niepewny lub mniej istotny. W potocznym rozumieniu solipsyzm to egocentryczne skupienie na sobie, odrzucanie innych jako odrębnych, równorzędnych podmiotów. Kobiecy solipsyzm to termin, który w różnych kontekstach (psychologicznych, socjologicznych, literackich) odnosi się do specyficznego sposobu przeżywania […]

Farerskie kadry

Faroeitis

Knajpki serwujące dorsza z frytkami. Czekoladki Dairy Milk na sklepowych półkach. Farerzy z domieszką szkockiej krwi. Liczni fani Liverpoolu i Manchesteru United. To spuścizna brytyjskiej pokojowej okupacji Wysp Owczych. Rzadziej wspomina się o tajemniczej, tytułowej przypadłości, na którą zapadli żołnierze stacjonujący na archipelagu.

Artykuł Faroeitis pochodzi z serwisu Farerskie kadry.

Szwedzka półka

Recenzja i interpretacja wiersza „Potęga smaku” Zbigniewa Herberta

„Potęga smaku” to wiersz, który na pierwszy rzut oka może wydawać się opowieścią o odmowie, sprzeciwie czy postawie oporu. Jednak Herbert posługuje się tutaj oryginalnym i głębokim podejściem — sprzeciw ten nazywa „sprawą smaku”, a nie tylko charakteru czy odwagi. Temat i główne idee Wiersz mówi o postawie ludzi wobec zła, opresji i moralnego upadku […]

Szwedzka półka

Czym jest obecnie ginocentryzm?

Ginocentryzm to pojęcie, które oznacza skupianie się na kobietach, ich perspektywie i doświadczeniach jako centralnym punkcie analizy, działania lub narracji. Słowo pochodzi od greckich słów: gyne (kobieta) i kentron (centrum). Kontekst i znaczenie obecnie Obecnie ginocentryzm jest często używany w różnych dziedzinach, takich jak: Co to oznacza dzisiaj? Przykład W mediach czy literaturze ginocentryzm może […]

Szwedzka półka

Recenzja i interpretacja wiersza „Cebula” Wisławy Szymborskiej

Cebula Co in­ne­go ce­bu­la.Ona nie ma wnętrz­no­ści.Jest sobą na wskroś ce­bu­lą,do stop­nia ce­bu­licz­no­ści.Ce­bu­la­sta na ze­wnątrz,ce­bu­lo­wa do rdze­nia,mo­gła­by wej­rzeć w sie­biece­bu­la bez prze­ra­że­nia. W nas ob­czy­zna i dzi­kośćle­d­wie skó­rą przy­kry­ta,in­fer­no w nas in­ter­ny,ana­to­mia gwał­tow­na,a w ce­bu­li ce­bu­la,nie po­kręt­ne je­li­ta.Ona wie­le­kroć naga,do głę­bi itym­po­dob­na. „Cebula” to krótki, ale niezwykle wymowny wiersz, który na pierwszy rzut oka wydaje […]

Farerskie szorty

Mapy / szlaki

Wyspy Owcze poprzecinane są niemal setką bygdagøtur – szlaków, które od stuleci łączą osady. Korzystano z nich by dotrzeć do sąsiedniej wioski, wziąć udział w nabożeństwie, przenieść zmarłego na miejsce wiecznego spoczynku, dostarczyć pocztę. Na długo przed powstaniem asfaltowych dróg i wydrążeniem tuneli to właśnie one stanowiły sieć komunikacyjną na archipelagu. Szlaki te – tak […]

Artykuł Mapy / szlaki pochodzi z serwisu Farerskie kadry.

Szwecjoblog - blog o Szwecji

Nowe szwedzkie słowa 2024 - nyord

Koniec roku, czas podsumowań, kojarzy mi się także z podsumowywaniem tego, co działo się w języku. Jak pewnie wiecie, od lat z zainteresowaniem śledzę "listę nowych słów" (nyordslistan) opracowywaną przez Radę Języka Szwedzkiego i czasopismo "Språktidningen". Lista odzwierciedla trendy charakterystyczne dla mijającego roku, pokazuje, czym żyły szwedzkie media. I nie tylko szwedzkie, bo z roku na rok widać tam też globalne zjawiska. Warto pamiętać, że to nie redakcja czy Rada wymyślają nowe frazy, tylko przedstawiają słowa i wyrażenia, które wyśledzono w mediach. O listach nowych słów opowiadałam w serii wykładów "UAMówi"

Wpisy o listach z poprzednich lat przeczytacie na Szwecjoblogu: 

2024 * 2022 * 2021 * 2020 * 2019 * 2018 * 2017 * 2016 * 2015 * 2014 * 2013

Pełna lista zawierająca 32 wyrazy i wyrażenia opublikowana została dziś na stronach "Språktidningen" i Rady Języka Szwedzkiego. Jak co roku przejrzałam ją tuż po publikacji i wybrałam garść ciekawych przykładów. Co w takim razie znajdujemy na liście w tym roku? 


Jak zwykle, całkiem sporo zapożyczeń z angielskiego, w tym wiralowe demure, które zostało wybrane anglojęzycznym Słowem Roku 2024 według Dictionary.com. Słowo to oznacza skromność, ale było też używane jako komentarz do absurdalnych oczekiwań wobec kobiet. Na listę trafiło też określenie soft girl opisujące dziewczynę, która odrzuca karierę zawodową, by skupić się na tzw. "miękkich" wartościach, takich jak uroda czy życie rodzinne (co ciekawe, gdy zgooglowałam to pojęcie, jako jeden z pierwszych wyników ukazał mi się polski tekst o szwedzkiej influencerce Vilmie Larson). Tuż za soft girl na liście pojawia się swiftiepappa - ojciec, który tak jak jego córka, jest fanem Taylor Swift (w Szwecji dyskusję o switfiepappor podsycił felieton Alexa Schulmana w "Dagens Nyheter").

Lista uwieczniła także popularność romantasy, czyli romantic fantasy - gatunku książek, w którym romans łączy się z fantastyką. Moim ulubionym nowym słowem stanie się chyba tjejnyår, "dziewczyński nowy rok", czyli traktowanie nadejścia jesieni jako nowego początku - widoczne przede wszystkim w mediach społecznościowych dziewczyn. Z plebiscytu na polskie Młodzieżowe Słowo Roku oraz ze szwedzkiej "listy nowych słów" dowiedziałam się, że jestem jesieniarą i świętuję przyjście "dziewczyńskiego nowego roku".

Na listę co roku trafiają słowa związane z cyfrowym światem i rozwojem technologii. Tak jest też i teraz. Wśród nowych słów (niestety!) mamy quishing -metodę internetowego oszustwa, wykorzystującą spreparowany kod QR. W 2023 sporo nowych słów dotyczyło sztucznej inteligencji. Teraz dołącza do nich też slop, czyli z angielskiego "pomyje" - kiepskiej jakości treści generowane przez AI (w tym kontekście używane są też szwedzkie odpowiedniki, np. AI-skräp, "śmieci AI" czy AI-sörja "breja AI"). Wśród niewielu czasowników na liście mamy też tiktokifiera, czyli "tiktokizować", a więc tworzyć filmiki i inne treści, które będą klikalne. Na całe szczęście w tej grupie są nie tylko pojęcia, określające zjawiska niebezpieczne lub niskiej jakości. Na listę trafił bowiem avokadoskanner, skaner do awokado, który ułatwia określenie ich dojrzałości, a dzięki temu przyczynia się do zmniejszenia marnowania żywności - takie urządzenie pojawiło się w Szwecji w sklepach Coop, o czym informowały też polskie media.

Zaintrygowało mnie, że na liście znalazłam kilka określeń dotyczących lata,  urlopów i spędzania wolnego czasu - mamy coolcation, nowy trend w turystyce, polegający na podróżowaniu w chłodniejsze regiony zamiast do tych typowo wakacyjnych, (zbyt) ciepłych (od słów cool i vacation) - najwyraźniej swoimi wakacyjnymi wyjazdami do Szwecji nieświadomie praktykuję to od lat. Mamy też bratsommar - lato bez trosk, kiedy skupiamy się na wolności i czerpaniu przyjemności (co ciekawe, brat było kandydatem do tytułu Młodzieżowego Słowa Roku 2024). Mamy też kolejny czasownik: rawdogga, czyli robić coś bez planu, ale i powstrzymywać się od różnego rodzaju rozrywek. Takie "robić nic" - używane często w odniesieniu spędzania czasu bez telefonu, tabletu czy komputera.

Niestety, swój ślad na liście zostawiły też wojna w Ukrainie oraz przestępczość. Mamy tam "smoczy dron", drakdrönare, zapożyczenie z języka ukraińskiego (дрон-дракон, dron-drakon) - bezzałogowy dron zrzucający stopiony metal. Wśród nowych pojęć pojawiły się też barntorped oraz grön gumma - "dziecko-torpeda" i "zielona babka". Odnoszą się do dzieci i niekaranych wcześniej kobiet rekrutowanych przez organizacje przestępcze, umykających uwadze policji.

Które słowo najbardziej zapadnie Wam w pamięć? Które przydałoby się nam w polszczyźnie?

Farerskie szorty

Mapy / kościoły

Zaskakująco niewiele zachowało się z farerskich średniowiecznych świątyń. XIII-wieczny kościół parafialny św. Olafa w Kirkjubøur jest jedynym średniowiecznym farerskim kościołem, w którym nadal odbywają się nabożeństwa. Farerski Kościół ewangelicko-luterański ma łącznie 61 świątyń. Jedyny katolicki kościół – Mariukirkjan znajduje się w Tórshavn. Stare drewniane kościoły w Nes i Gøta – zastąpione przez nowoczesne budynki – […]

Artykuł Mapy / kościoły pochodzi z serwisu Farerskie kadry.

Gazela w Laponii

Zima i Święta w Norwegii – Czy To Dla Ciebie?

Zastanawiasz się nad świąteczną podróżą do Norwegii? Chłodne fiordy, malownicze zorze polarne i śnieżne krajobrazy kuszą swoją magią, ale czy zima w Norwegii to przygoda dla każdego? W tym wpisie odpowiadam na najczęstsze pytania, pomagam przygotować się na wymagające warunki Północy i dzielę się praktycznymi wskazówkami. Sprawdź, czy to miejsce dla Ciebie! Zima na Północy […]

NordSide.blog

Norwegia Kamperem

Gazela w Laponii

Jak zaplanować tanie wakacje w Norwegii?

Norwegia na każdą kieszeń Norwegia jest znana z pięknych krajobrazów, majestatycznych fiordów i malowniczych miasteczek, ale niestety często kojarzy się też z wysokimi kosztami. Na szczęście, istnieje wiele sposobów, aby cieszyć się tym krajem bez nadwyrężania portfela. Jak to powiedział Knut Hamsun, „Norwegia to miejsce, gdzie każda dolina, góra i fiord opowiadają swoją własną historię”, […]

Gazela w Laponii

Odkryj miasto BODØ i jego okolice

Przyjeżdżasz na wyspy LOFOTY i nie wiesz czy warto zatrzymać się w BODØ? Koniecznie przeczytaj ten wpis i zapoznaj się z najnowszym Przewodnikiem po mieście Bodø i okolicach i odkryj niezwykłe atrakcje, ukryte skarby i tajemnice tego miejsca i okolic, które sprawią, że Bodø stanie się nieodłącznym elementem Twojej wyprawy na Lofoty.  Oto sześć powodów, dla których […]

SKANDIS

Nocna wiedźma, pędzącą w mroku, wieczorna jeźdźczyni – ataki mary we (wczesno)średniowiecznej Skandynawii i późniejszym folklorze.

Mimo że znamy mechanizmy jego powstawania to i tak są dla większości z nas sen jest dość tajemniczym zjawiskiem, a marzenia senne nieprzewidywalne i nierzadko zaskakujące. Wyobraźcie sobie więc jak musieli przeżywać je ludzie, którzy nie wiedzieli, z czym mają do czynienia – sny są przecież odbierane jako bardzo realistyczne, niektóre ciężko odróżnić od jawy;... Czytaj dalej →

Gazela w Laponii

Wielkie otwarcie Bodø 2024!

Już pewnie wiesz, że Bodø to pierwsza w historii Europejska Stolica Kultury znajdująca się na północ od koła podbiegunowego! W tym roku odbędzie się ponad 1000 wydarzeń w całym regionie. Jaki będzie wpływ ogromnego projektu na społeczność lokalną oraz na promocję Nordland jako kluczowego miejsca na turystycznej mapie świata?  WIELKI GRAND OPENING! Już w najbliższą sobotę 03 […]

Gazela w Laponii

Bodø- Europejska Stolica Kultury 2024

bodø

Szwecjoblog - blog o Szwecji

Nowe szwedzkie słowa 2023 - nyord

Jakie zjawiska były najbardziej charakterystyczne dla mijającego roku? O czym dyskutowano w Szwecji, czym żyły szwedzkie media? Czy odpowiedzi na te pytania można znaleźć w języku szwedzkim? Przyznaję się, jestem "językowym nerdem" (språknörd) i od wielu już lat z wypiekami na twarzy śledzę "listę nowych słów" (nyordslistan) opracowywaną przez Radę Języka Szwedzkiego i czasopismo "Språktidningen" (możecie posłuchać, jak opowiadam o tym zjawisku w serii wykładów "UAMówi). Zestawienie może przynieść sporo odkryć nie tylko pasjonatom języka - to w pewnym sensie doskonałe przypomnienie i przegląd wydarzeń i trendów z mijającego roku, bo to nie redakcja czy Rada wymyślają nowe frazy, tylko przedstawiają słowa i wyrażenia, które wyśledzono w mediach. 

Wpisy o listach z poprzednich lat przeczytacie Szwecjoblogu: 

2022 2021 * 2020 * 2019 * 2018 * 2017 * 2016 * 2015 * 2014 * 2013

Pełna lista zawierająca 34 wyrazy i wyrażenia opublikowana jest na stronach "Språktidningen" i Rady Języka Szwedzkiego. Ja co roku wybieram moim zdaniem najciekawsze przykłady. Co w takim razie znajdujemy na liście w tym roku? 



Jak zawsze pojawiają się tu zwroty związane z nowymi technologiami: w tym roku to kilka fraz dotyczących sztucznej inteligencji. Mamy do czynienia z generativ AI, narzędziami generatywnymi, czyli takim rodzajem technologii AI, który skupia się na generowaniu nowych treści (np. muzyki, obrazów, tekstów). Utwór albo głos może być AI-klonad, czyli skopiowany przez sztuczną inteligencję (co budzi wiele dyskusji). Na listę trafił też czasownik prompta, promptować, czyli zadawać pytania albo formułować instrukcje dla sztucznej inteligencji.

Oprócz tego na liście znalazła się "farma streamów", streamingfarm, grupa urządzeń i kont, które generują np. fikcyjne odtworzenia w serwisie Spotify, pozwalające na zwiększenie zysków lub pokazywanie, że dane treści są bardziej popularne niż w rzeczywistości. Nowym zjawiskiem w mediach społecznościowych jest deinfluencing, czyli namawianie do niekupowania pewnych produktów czy niekorzystania z pewnych usług. Twórcę internetowego, który publikuje tego typu treści można nazwać deinfluencerem. Wiele osób pozwalało sobie w ostatnim czasie na dopaminowy post, dopaminfasta, powstrzymywanie się od aktywności, które dają nam zastrzyk dopaminy, np. korzystania z mediów społecznościowych, alkoholu czy zakupów.

Na liście znalazło się też pojęcie zielonego kolonializmu, grön kolonialism, oznaczające eksploatowanie zasobów w jednej części świata lub kraju w imię rozwiązywania problemów ekologicznych w innym miejscu - czytałam o tym ostatnio w kontekście sytuacji Saamów w Skandynawii. Bardziej pozytywnie wydaje się brzmieć longtermism, ruch filozoficzny, o którym możecie też przeczytać w polskiej prasie. Longtermiści skupiają się na działaniach, które w długofalowej perspektywie mogą mieć pozytywny wpływ na przyszłość ludzkości. Także i u nas można usłyszeć o nowym zawodzie tzw. "wrażliwego czytelnika" czy też "czytelnika wrażliwości", känslighetsläsare - kogoś, kto pracuje z tekstami (książkami, artykułami lub dokumentami) i sprawdza, czy nie zawierają treści, które mogłyby urazić odbiorców. Na liście mamy też zwięzłe określenie hyschpengar, oznaczające łapówkę za milczenie (od onomatopeicznego nakazującego milczenie hysch, czyli ćśś, oraz pengar, czyli pieniądze). Podoba mi się też czasownik bubbelhoppa, czyli skakać z bańki do bańki, świadomie zmieniać otoczenie, żeby zdobyć wiedzę i poznać nowe perspektywy. Zaskoczyło mnie określenie nepo baby - nepodziecko to "dobrze urodzone" dziecko robiące karierę dzięki nepotyzmowi (pojęcie to często używane jest w odniesieniu do dzieci celebrytów, którym udało się odnieść sukces w karierze z tego samego obszaru co kariery ich rodziców). W Szwecji dyskutowało się w tym kontekście o rodzinie Skarsgårdów.

Na liście standardowo nie zabrakło wyrażeń, które stanowią komentarz do konkretnych wydarzeń ze Szwecji i świata. Na liście znajdziemy hasło det svenska tillståndet, dosłownie: szwedzki stan/stan w Szwecji. Odnosi się do sytuacji, kiedy przestępczość zorganizowana okazuje się mocno wpływać na społeczeństwo. O sytuacji w Szwecji pod tym określeniem donoszą media m.in. w krajach nordyckich. W mediach często pojawiało się określenie korankris, dosłownie: kryzys koraniczny, oznaczające napięcia polityczne wywołane aktami palenia Koranu w Szwecji. Na liście pojawiło się też słowo krigssponsor, sponsor wojny, określenie na przedsiębiorstwa, które poprzez import i eksportu swoich produktów do i z Rosji, a zatem poprzez podatki pośrednio pomagają finansować wojnę z Ukrainą. Na tegorocznej liście znów, tak jak w poprzednim roku, mamy słowo związane z inflancją. Tym razem to snikflation, która oznacza nie tyle podnoszenie cen za te same towary, co pogarszanie jakości produktów czy usług w tej samej cenie (od przymiotnika sniken - zachłanny).

Kolejna grupa przykładów to te związane ze naszym umysłem i ciałem. Mamy tu na przykład neurodiversitet, neuroróżnorodność, a więc różnorodność naszych możliwości poznawczych. Mamy toxisk positivitet, toksyczne pozytywne myślenie, polegające na szkodliwym już wypieraniu i zaprzeczaniu temu, co negatywne. Mamy też majtki menstruacyjne - menstrosa - oraz, hm, dzika (?) ciąża, vild graviditet, bez kontaktu z jednostkami ochrony zdrowia.

Z bardziej przyziemnych zjawisk zwróciłam też uwagę na pojęcie multilojal - multilojalny klient to ten, który korzysta z przywilejów dla stałych klientów w wielu sklepach, dzięki czemu może wybrać najlepsze ceny lub najkorzystniejsze rabaty. Situationship (tak pisze się o tym też w polskich mediach) to dłuższa bliska relacja pomiędzy związkiem romantycznym a przyjaźnią, takie "to skomplikowane". Moim ulubieńcem na tegorocznej liście jest tantparkour - "babciowy parkour": forma łagodnego treningu fizycznego dla osób starszych z wykorzystaniem przeszkód znajdujących się w naturalnym otoczeniu: ławek, stojaków na rowery, murków (wygooglujcie). I na koniec Barbenheimer: fenomen związany z premierami filmów Barbie i Oppenheimer tego samego dnia (przypominam, że ubiegłoroczna lista zwracała uwagę na fenomen barbiecore).

Co zwróciło w tym roku Waszą uwagę? Czy jakieś wyrażenie Wam się spodobało? Czy o pewnych trendach albo zjawiskach słyszeliście też w polskich mediach?

Szwecjoblog - blog o Szwecji

Elin Anna Labba "Panowie nas tu przesiedlili. O przymusowych przesiedleniach w Szwecji"

Niech Was nie zmyli format tej książki. Niech Was nie zmylą malownicze krajobrazy, które zobaczycie na zdjęciach, saamskie joiki na tle ośnieżonych gór. To nie jest jeden z albumów, który przegląda się przy kawie - to lektura pełna goryczy. Książka Elin Anny Labby Panowie nas tu przesiedlili opowiada o przymusowych przesiedleniach Saamów, o ograniczeniu migracji ludzi i reniferów, do którego doszło w pierwszej połowie XX wieku. O odbieraniu prawa do ziemi i dyskryminacji. A także o stopniowym wynaradawianiu. Jak pisze Elin Anna Labba: 

To, jak szwedzkie władze interpretują pojęcie "nomada", zawiera w sobie pewną sprzeczność przyprawiającą o zawrót głowy. Ponieważ nomadzi to z definicji ludzie, którzy się przenoszą, władza wychodzi z założenia, że sama może ich dowolnie przenosić.
Wydaje mi się, że to temat w Polsce mało znany, choć procesy, o których pisze autorka, niestety wcale nie są w historii niczym obcym. Labba sama przywołuje zresztą takie ciemne rozdziały z historii rdzennej ludności w innych państwach: ubezwłasnowalnianie dzieci Aborygenów w Australii, internowanie Inuitów w Kalaallit Nunaat, jak po grenlandzku nazywa się Grenlandia, Czerokezi i inne plemiona w Stanach Zjednoczonych. Okazuje się, że losy Saamów to temat nieprzepracowany, przemilczany także w Szwecji. Na to też zwraca uwagę autorka:

W Szwecji dzieje Saamów to wciąż dzieje Saamów, nie zalicza się ch do rodzimej historii.

Jednocześnie w tekście nieraz czuć, że doświadczenie przesiedlenia stało się tabu dla tych, którzy go doświadczyli i dla ich potomków. Joik, tradycyjna forma pieśni Saamów, milkła. Joikować można kogoś lub coś, ulubione miejsca, góry. Co można joikować, gdy utraciło się ukochaną ziemię? Jak mówić o stracie? Kto ma przywrócić pamięć?

W Sápmi, gdzie dorastałam, mnóstwo ludzi opatrywało swoje rany milczeniem.

Panowie nas tu przesiedlili to debiutancka książka autorki, liryczny reportaż literacki. W 2020 otrzymała najbardziej prestiżowe szwedzkie literackie wyróżnienie - Nagrodę Augusta w kategorii Literatura faktu. W opisie jednego ze szwedzkich instagramowych postów ze zdjęciem tej książki znajduję myśl: "jak na książkę nagrodzoną jako literatura faktu jest tu zaskakująco mało faktów". Z telefonem w ręku zastanawiam się, czym są fakty. Czy fakty przestają nimi być, kiedy do głosu dochodzą też emocje? I czy wspomniane wyżej milczenie nie sprawia, że gdy fakty zostają przywołane, widać je wyraźniej?

Elin Anna Labba z początku wcale nie planowała pisania książki, próbę odtworzenia rodzinnej historii i zbieranie informacji o przesiedlonych traktowała jako pewnego rodzaju hobby, okazję do refleksji nad własną tożsamością. Ze starszego pokolenia, o którym opowiada ta książka, nie ma dziś niemal nikogo. Labba skomponowała więc kolaż, składający się ze wspomnień przekazywanych młodszym i wspomnień tych młodszych, zdjęć, listów, fragmentów joików, ale i dokumentów urzędowych, aktów prawnych, wycinków z gazet:

Jest to więc tekst oparty na chórze głosów. Anegdot, joiku, urywków wspomnień. Wątków i ścinków, które połączyłam ze sobą i splotłam. Czasem kolory są wyraźne, czasem jednak tkanina jest pełna dziur i ciszy. Przekaz ustny z czasem matowieje. Przyszło mi więc pogodzić się z tym, że forma tekstu mimowolnie upodabnia się do całej historii Saamów, jest jak tkana tasiemka do obwiązywania butów, którą pocięto siekierą. Nitki nawet się nie siepią, po prostu się urywają i trudno podjąć wzór na nowo.

Wydaje mi się, że nie umiałabym opowiedzieć o książce inaczej, jak właśnie tworząc układankę z wybranych cytatów. Najbardziej poruszyły mnie opowieści o kobietach, bo to one - jak obserwuje autorka - najsilniej odczuły skutki przesiedleń. Rzadko są wymieniane w dokumentach, najdotkliwiej odczuwają samotność, gdy nowe metody hodowli sprawiają, że coraz częściej pozostają w miejscach zamieszkania. Wstrząsające są historie matek, które musiały zostawić dzieci u krewnych, by uchronić je przed wyczerpującą podróżą. Nie wiedzą, że prawo nie pozwoli im po nie wrócić.

W książce natkniecie się nie raz na cytaty po saamsku. Pamiętam, jak czytałam książkę po raz pierwszy po szwedzku i frustrowało mnie, że ich nie rozumiem. Gdy czytam ją drugi raz, w polskim przekładzie, potykam się o fragment o tym, że konwencji, która zapoczątkowała przymusowe przesiedlenia, spisanej po norwesku i szwedzku, później przetłumaczonej na fiński - która później sprawiła, że niektórzy nigdy nie zdążyli się pożegnać z ziemią i z bliskimi - nigdy nie przetłumaczono na język Saamów. To w ten sposób autorka oddaje im teraz głos.

W języku najbliższym mojemu sercu słowa "pamiętać" i "opowiedzieć" brzmią niemal identycznie. Muitit to pamiętać, a muitalit - opowiedzieć. Pamiętamy o tych, o których opowiadamy.

Jeśli znacie język szwedzki, możecie posłuchać tutaj, jak autorka czyta fragment książki i opowiada o jej powstaniu. Poetyckość jej tekstu i ta łagodność w jej głosie przypominają mi o tym, co na okładkę napisała Ilona Wiśniewska: Labba opowiada szeptem o tym, o czym należałoby krzyczeć.


Szwecjoblog jest patronem medialnym książki.


Elin Anna Labba Panowie nas tu przesiedlili. O przymusowych przesiedleniach w Szwecji 
(Herrarna satte oss hit: Om tvångsförflyttningarna i Sverige)
przekład: Agata Teperek
Wydawnictwo Marginesy
2023

A wszystkich tych, którzy chcą przeczytać o Saamach więcej, odsyłam do:
  • artykułu "Prawo do ziemi", który Agata Teperek, tłumaczka książki Elin Anny Labby, opublikowała w miesięczniku Znak
  • rozdziału "Lapończyk ma pozostać Lapończykiem" w książce Made in Sweden Elisabeth Åsbrink (w moim przekładzie)
  • książki Kradzież Ann-Helén Laestadius, którą już niedługo będzie można przeczytać także po polsku (w moim przekładzie)

Szwecjoblog - blog o Szwecji

23. Festiwal Filmów Skandynawskich w Darłowie

"Nadmorski klimat to idealne miejsce na świeży powiew skandynawskiego myślenia" - zapewniają organizatorzy Festiwalu Filmów Skandynawskich w Darłowie. Brałam udział już w kilku kolejnych edycjach FFS, najstarszego cyklicznego wydarzenia artystycznego o takim charakterze w Polsce, i zdecydowanie się z tym zgadzam! A także z tym, że "turystyczna rola miasta świetnie kooperuje z kulturalnym charakterem Darłowa". Festiwal to doskonały pomysł na urlop - najpierw to, co najbardziej chyba oczywiste dla turystów wybierających bałtyckie wybrzeże, a wieczorami kontakt z kulturą, czyli seanse w ciemnej kinowej sali. Do tego w świetnej, kameralnej, wręcz rodzinnej atmosferze!




Tegoroczna edycja potrwa od 20 do 23 lipca, a jej tematem przewodnim będą ekologia, natura i higiena umysłu. Program obejmie piętnaście projekcji filmowych, w tym sześć dla dzieci i młodzieży. Filmy zapowiadać będzie Ryszard Jaźwiński, znany głównie z audycji Trójkowo-Filmowo. Oprócz seansów w darłowskim kinie "Bajka" w programie znajdziecie też koncert jazzowy, projekcję plenerową, spotkania autorskie, panele dyskusyjne, warsztaty, wystawę, a nawet masaż dźwiękiem czy degustację lokalnego darłowskiego przysmaku. 

Szwecjoblog po raz kolejny z dumą i radością dołącza do grona patronów medialnych tego wydarzenia. Na tegoroczną edycję cieszę się tym bardziej, że szwedzkie produkcje stanowią całkiem sporą część czterodniowego programu.


Pełen program znajdziecie na facebookowej stronie festiwalu, a ja jak co roku piszę o kilku punktach programu, których moim zdaniem nie można przegapić - pamiętajcie, że wstęp na seanse jest wolny!


Biuro detektywistyczne Lassego i Mai. Tajemnica Skorpiona (LasseMajas Detektivbyrå – Skorpionens gåta), reż. Tina Mackic / 2022 / Familijny, kryminał, przygodowy 

Seans dla młodszych widzów: szósta filmowa część przygód młodych detektywów, Lassego i Mai, inspirowana postaciami z literackiego pierwowzoru - serii kryminałów dla dzieci autorstwa Martina Widmarka i Heleny Willis. Film nominowany do Złotego Żuka, prestiżowej szwedzkiej nagrody filmowej w kategorii: najlepsza muzyka oraz nagroda publiczności, zdobył nagrodę publiczności na 9. MFF Kino Dzieci.


Ufo (UFO SWEDEN)
, reż. Victor Danell / 2022 / Przygodowy, Sci-Fi 

HBL, szwedzkojęzyczny dziennik, ukazujący się w Finlandii, określił ten film jako "Stranger things w wersji z kawą i bułeczką" i skomentował go jako dobre, gatunkowe kino, które nie traktuje siebie zbyt poważnie. Moim zdaniem brzmi intrygująco! 


W trójkącie / (Triangle of Sadness)
, reż. Ruben Östlund / 2022 / dramat, komedia 

Reżyser Ruben Östlund znany jest z wywoływania w widzach poczucia dyskomfortu. Tak właśnie działa też W trójkącie, nagrodzona Złotą Palmą, szokująca, bezlitosna satyra na celebrytów i bogaczy. Polski dystrybutor opisuje ją słowami "Wszyscy płyniemy statkiem, który już dawno obrał kurs na katastrofę. Uratuje nas tylko śmiech". Jestem ciekawa, czy Wam będzie do śmiechu!


Holy Spider, reż. Ali Abbasi / 2022 / Thriller 

Kolejny film doceniony w konkursach: Holy Spider zdobył aż 11 Robertów, nagród Duńskiej Akademii Filmowej, startował jako duński kandydat do Oscara był nominowany w głównym konkursie w Cannes, Złotą Palmę otrzymała aktorka Zar Amir-Ebrahimi. Film opowiada o seryjnym mordercy, który w Iranie w 2000 roku zabijał pracownice seksualne pod pretekstem oczyszczania miasta. Reżyser, Ali Abassi, to także twórca szwedzkiego kandydata do Oscara z 2018 Granicy, którą kilka lat temu można było oglądać na FFS.


New York 1911, Producent: Svenska Biografteatern / 1911 / Dokumentalny, niemy

Czarownica (Häxan), reż. Benjamin Christensen /1922 / Horror, niemy / pokaz filmu niemego z muzyką na żywo / Muzyka: Alex Kędra 

Na zakończenie festiwalu prawdziwa gratka: dwa kultowe już filmy nieme! Dokument z podróży szwedzkich filmowców do Nowego Jorku z 1911 roku oraz horror o procesach czarownic z 1922 - Czarownicę obejrzymy z muzyką na żywo!



Co z tegorocznego programu najbardziej zainteresowało?
I kto wybiera się do Darłowa?

SKANDIS

Jak  – według islandzkiego rękopisu  – zaczarować kobietę i zdobyć jej miłość

Pisałam już o ”miłosnych” inskrypcjach runicznych,  w których wyznawano uczucia albo chwalono się podbojami. Jeżeli czytaliście inne wpisy na blogu to wiecie też, że Skandynawowie w średniowieczu wspomagali się amuletami z odpowiednią, mającą pomóc uzyskać czyjąś przychylność inskrypcją; w staroislandzkiej literaturze znajdziemy również przykłady magicznych, odwołujących się do futharku zaklęć, których celem było sprowadzić nieszczęście,... Czytaj dalej →

NordSide.blog

Kirkö Mosse Cmentarzysko wraków

Cmentarzysko starych aut znajdujące się w lesie, na bagnach, gdzie ziemia pokryta jest mchem.

Finolubna

Recenzja: "Domowe makramy" / Susanna Uusitalo

Jednym z moich głównych zainteresowań jest język fiński i Finlandia - to wiecie. Czego nie wiecie, to to, że po godzinach interesuję się także rękodziełem różnego rodzaju. Ostatnio jest nim także makrama. Jestem wyplataczem o dość małym stażu (niecały rok), a na swoim koncie mam dopiero kilka gotowych plecionek. Gdy tylko dowiedziałam się o polskiej premierze książki Susanny Uusitalo "Domowe makramy. 20 pięknych projektów z podstawowych węzłów" (Kodin helpot makrameet), wiedziałam, że to coś, co muszę wypróbować.

Jak przyznaje sama Susanna, z makramą miała dość ograniczoną styczność, a w temat zaplatania zagłębiła się bardziej podczas pisania zleconej jej książki. Było to o tyle pocieszające, że nie trzeba dużego doświadczenia, by stworzyć coś ładnego. Na początku poradnika autorka zebrała instrukcje wyplatania kilku najbardziej podstawowych węzłów. Instrukcje są krótkie, dopełnione zdjęciami. Myślę, że dodatkowym ułatwieniem byłoby użycie dwóch kolorów sznurka na zdjęciach, albo strzałek tak, by jeszcze wyraźniej wyjaśnić zaplatanie. 

W dalszej części książki znajduje się 20 makram do domowego użytku, w tym np. wiszące doniczki, mały bieżnik i ozdoby naścienne. Każdy wzór opatrzony jest estetycznym zdjęciem oraz spisem potrzebnych materiałów. Wyjaśniając poszczególne wzory autorka używa nazw węzłów zaprezentowanych wcześniej. Warto jest je od początku zapamiętać, tak, by nie musieć wracać co chwilę do początku książki.

Przetestowałam jeden ze wzorów zaproponowanych przez Uusitalo. Jak mi poszło, pozostawiam do Waszej oceny.

Makrama ze strony 47.
Moje wykonanie.

Różnica jest nie tylko w kolorze, ale oczywiście nie świadczy to na minus dla zamieszczonych w książce instrukcji. Tutaj akurat mogłam zawieść ja i to jak poradziłam sobie z instrukcjami na papierze. Po tym doświadczeniu zdałam sobie sprawę, że dla mnie ta forma przekazywania wiedzy o splotach nie jest najlepsza. Choć czytałam instrukcje kilka razy, niektóre było mi ciężko pojąć. Starałam się jednak skrupulatnie wykonywać wszystko krok po kroku. Co dziwne, przy tym wzorze autorka nie podała grubości użytego sznurka, instrukcje do innych wzorów posiadają jednak takie info. 

Plusem jest cena książki i ładne, estetyczne wydanie. Z drugiej strony, makrama zaprezentowana na okładce polskiej edycji pochodzi z Shutterstocka, co moim zdaniem nie powinno mieć miejsca. Sięgając po poradnik kierujemy się także okładką. Odczułam niemałe rozczarowanie nie mogąc znaleźć tutoriala zaplatania okładkowej makramy, bo bardzo mi się ona spodobała. Dla porównania, na okładce fińskiego wydania widnieje leżak, który autorka w książce opisuje.

Moim zdaniem zaplatanie na podstawie statycznych zdjęć jest dużym wyzwaniem dla osób zaczynających przygodę z makramą (i tak jak ja - mających najwyraźniej problem z wyobraźnią przestrzenną :)). Na zdjęciach nie widać ruchu, trzeba się trochę wysilić, by zauważyć na czym polega konkretny krok i jak do niego dojść. Dla zupełnie początkujących poleciłabym raczej dobre tutoriale wideo (najlepiej oglądane w spowolnieniu), na których widać każdy ruch. Osoby, które już znają podstawowe zasady łatwiej poradzą sobie z instrukcjami na papierze i tym właśnie poleciłabym książkę Uusitalo jako źródło dodatkowych i ciekawych inspiracji.

Książkę na język polski przełożyła Agata Słabuszewska z Kolektywu Tłumaczy Literatury Fińskiej KIRJA.

Egzemplarz do recenzji otrzymałam od Wyd. Słowne (daw. Burda Książki)

Finolubna

Recenzja: "Magik i Złodziejka" / Anniina Mikama

Dawno żadna książka nie przypadła mi do gustu tak jak "Magik i Złodziejka" Anniiny Mikamy (Taikuri ja taskuvaras, tłum. S. Musielak), wydawnictwa Dwukropek. Szczerze, nie ma tutaj nic, co by mi się nie spodobało. Był klimat, który lubię, magia i tajemnica, intrygująca historia i zwroty akcji. Ale od początku...

Pixabay

Zimowe Helsinki, rok 1890. Końcówka XIX wieku, czas innowacji i postępującej industrializacji. Mina, nastolatka, która pomimo swojego młodego wieku posiada już solidny bagaż doświadczeń. Choć pochodzi z zamożnej rodziny, po śmierci ojca, a później matki, ląduje na na ulicy. Mieszka w starej drewutni, w szemranym towarzystwie kanciarzy i zbirów. Aby przeżyć, musi kraść, i w tym "fachu" jest już całkiem niezła. Pewnego dnia okrada przystojnego młodzieńca, Toma. Skradziona mu rzecz okazuje się nie być zegarkiem, ale urządzeniem dziwacznym i dość skomplikowanym, jak na owe czasy. Tom, ku zaskoczeniu Miny, proponuje jej posadę opiekunki nad starszym i niepełnosprawnym, pochodzącym z Polski, profesorem Worowskim. I tak, wraz z zamieszkaniem w ogromnym domu profesora, rozpoczyna się seria przygód Miny. 

Tom to magik, iluzjonista. Potrafi oczarować widownię swoimi sztuczkami, popisowo łapie w locie kule. To także wybitny wynalazca, inżynier, który swoje umiejętności techniczne sprytnie wykorzystuje podczas iluzjonistycznych pokazów. Jak mówił o nim profesor, to chłopak, który urwał się z księżyca. Konstruuje przedziwne machiny, mechaniczne ptaszki nagrywające dźwięk, poruszające się zabawki, a jego najbardziej zaawansowanym dziełem jest... android. Jego myśl technologiczna wyprzedza epokę o wiele wiele lat, przez co budzi niemały zachwyt ówczesnego towarzystwa, choć nie brakuje też słów krytyki. Rozwój techniki fascynuje wielu, ale też rodzi wiele wątpliwości. Czy maszyny mogą samodzielnie myśleć? Czy mają dusze? To z kolei prowadzi do dalszych pytań natury filozoficznej - co to w ogóle znaczy być człowiekiem? Czy Cynowy Żołnierzyk, stworzona przez Toma maszyna o ludzkim wyglądzie, która "uczy się" sama myśleć, może być za takiego uznana? Idąc dalej, co jeśli budowa takich maszyn się upowszechni i co jeśli się one zbuntują? Autorka porusza te kwestie, zachęcając niejako do dalszych przemyśleń. 

Wracając do głównych bohaterów: Mina to dziewczyna rezolutna, silna, ale też wrażliwa, spragniona miłości. Z kolei Tom jest wyważony, trochę zdystansowany, skrywa wielką tajemnicę. Profesor, jakby dla kontrastu, szorstki, czasem wręcz gburowaty, choć także niepozbawiony niedopowiedzeń. Dobór bohaterów to już niezła mieszanka. Do tego teatr Toma i stworzona przez niego dżungla, wprowadza bardzo specyficzny, może wręcz dziwaczny, nastrój. A wszystko to osnute dużą dawką tajemniczości. Niewyjaśniona śmierć ojca Miny, niejasna przyczyna niepełnosprawności profesora, niepojęty geniusz Toma, to sekrety, które "Magik i Złodziejka" kartka po kartce odkrywa przed swoim czytelnikiem. Magia splata się tu z kryminałem, intryga z iluzją, wątki sensacyjne z fantastyką. Mikama serwuje klimatyczną i wciągającą opowieść, pełną wartkiej akcji i momentów zaskoczenia.

Jest to z założenia książka kierowana do nastoletnich czytelników, ale warta uwagi także starszych. Nie tylko dla intrygującej historii, ale także wyłaniających się spod niej pytań wręcz filozoficznych. Autorka przedstawia opowieść na kanwie Helsinek z XIX wieku, przywołując wiele autentycznych miejsc, choć jak sama przyznaje w posłowiu, czasem nagina rzeczywistość tak, by bardziej wpasować ją w swoją opowieść.

A jest to opowieść o niezwykłym klimacie. Pięknie zarysowane sceny, ciekawa narracja i język nawiązujący do zamierzchłej epoki, który wydaje mi się został doskonale oddany w polskim tłumaczeniu. Za polską wersję "Magika..." odpowiada Sebastian Musielak, tłumacz nota bene znany również z przekładu innych fińskich powieści młodzieżowych. Okładka, niczym kropka nad i, w wersji polskiego wydania świetnie podkreśla nastrój.

Mikama funduje czytelnikowi niezmiernie przyjemną podróż w czasie, do XIX-wiecznych Helsinek, pełną fascynujących przygód i ciekawych postaci. "Magika i Złodziejkę" polecam każdemu, kto lubi powieści nieoczywiste, w klimacie tajemnic usnutych na przestrzeni epok, okraszonych magią i iluzją. Jest to pierwsza część trylogii Mikamy. Na przekłady kolejnych części czekam z ogromną niecierpliwością! 


*

Książkę do recenzji otrzymałam od wyd. Dwukropek. Kiitos!